Średnio ponad 100 interwencji dziennie odnotowują świętokrzyscy strażacy. W ostatnich dniach to także zgłoszenia wynikające z panujących upałów, poinformował na antenie Radia Kielce st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
– Upały powodują, że system ratownictwa medycznego jest mocno obciążony, a musi być wydolny, dlatego jest wspierany chociażby przez strażaków zawodowych i druhów ochotników. Strażacy niosą również pomoc przy omdleniach, czy zasłabnięciach w ramach tzw. izolowanych zdarzeń ratownictwa medycznego. Przypomnę, że każdy ratownik biorący udział w działaniach posiada uprawnienia do niesienia kwalifikowanej pierwszej pomocy – zaznacza rzecznik świętokrzyskich strażaków.
W ostatnich dniach RCB wysyła też alerty o zagrożeniu czadem. Marcin Bajur zwraca uwagę, że przy tak wysokich temperaturach nie jest to zjawisko dziwne.
– Nasze statystyki pokazują, że właśnie w upalne dni często wyjeżdżamy do zdarzeń, w których emitowany jest czad w budynkach mieszkalnych, głównie w blokach. Głównie chodzi tu o piecyki gazowe. Wynika to z tego, że zakłócona jest praca tych urządzeń przy tak skrajnie wysokich temperaturach. Czad niestety stanowi śmiertelne zagrożenie, jest bezbarwny i bezwonny. Dlatego wyposażmy się w czujnik tlenku węgla, który nas poinformuje o tym zagrożeniu – radzi strażak.
Marcin Bajur apeluje, aby przy takiej pogodzie, jaką mamy obecnie nie wjeżdżać samochodem do lasu, absolutnie nie palić tam papierosów, a tym bardziej rozpalać ognisk. W czerwcu strażacy interweniowali też podczas wypoczynku nad wodą. Niestety w trzech przypadkach kąpiel zakończyła się tragicznie.









