„Kalosze szczęścia” Hansa Christiana Andersena, klasyczna baśń w adaptacji i reżyserii Piotra Bogusława Jędrzejczaka będzie ostatnią premierą w sezonie Teatru Lalki i Aktora „Kubuś” w Kielcach. Będzie to też ostatnie przedstawienie przygotowywane przez ustępującego z funkcji dyrektora kieleckiej sceny lalkowej reżysera.
„Kalosze szczęścia” od początku przygotowywane są z myślą o widzach z odmienną wrażliwością. Spektakl został zrealizowany w ramach projektu „O naszym (nie)szczęściu” i będzie prezentowany z audiodeskrypcją i w formule relaxed performance, co ma ułatwić odbiór sztuki przez dzieci ze szczególnymi potrzebami, poinformowała koordynatorka projektu Agnieszka Gołębiowska. Jak dodała, formuła relaxed performance dopiero wchodzi do polskich teatrów, a oznacza zezwolenie na niekonwencjonalne zachowanie widzów w teatrze.

Scenografię i kostiumy do przedstawienie zaprojektowała wybitna scenografka Joanna Braun. Aktorzy wystąpią w żywym planie, ale będą też animować kilka typów lalek, między innymi pacynki, planszety i tintamareski.
– Kolejny raz w spektaklu zostanie wykorzystany system, który może dać wrażenie wędrowania dźwięku po teatrze – powiedział Piotr Bogusław Jędrzejczak.
Premiera „Kaloszy Szczęścia” odbędzie się 4 lipca. Początkowo spektakl będzie prezentowany wyłącznie dla widzów o specjalnych potrzebach. Powstanie także „przedprzewodnik” czyli instrukcja ułatwiająca zrozumienie spektaklu dla takich widzów i ich opiekunów. Później spektakl wejdzie na stałe do repertuaru Teatru Lalki i Aktora „Kubuś”.
Piotr Bogusław Jędrzejczak kierował Teatrem „Kubuś” przez dwie trzyletnie kadencje. We wrześniu jego funkcję obejmie Roksana Miner.





















