– Chcemy, aby przed naszymi blokami był porządek, a tymczasem pod naszymi oknami jest tylko trwa i chwasty – z taką skargą zwrócił się do Radia Kielce słuchacz za pośrednictwem Czerwonej Linii Radia Kielce.
Pan Tomasz mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Mazurskiej w Kielcach jest zdania, że spółdzielnia KSM mimo próśb nie dba o porządek na osiedlu. Podkreśla, że okoliczny plac zabaw, piaskownica, czy tereny przy chodnikach są całkowicie zarośnięte trawą i chwastami.
– Spod ławek wyrastają osty i pokrzywy, a moja córka w tych trawach złapała już dwa kleszcze przed blokiem. Początkowo otrzymałem informację, że będzie to skoszone w połowie lipca, a zapewne najprędzej pod koniec miesiąca. Deklarowano jednak, że w międzyczasie przyjdzie pracownik spółdzielni, który kosą wykosi trawę przy placu zabaw. To jednak nie nastąpiło – zwraca uwagę.
Słuchacz jest zdania, że przyjęty przez spółdzielnię harmonogram koszenia traw jest nieakceptowalny.
– Spółdzielnia realizuje to zdanie nieudolnie, ponieważ według ich terminarza koszenie traw miało miejsce pod koniec kwietnia, a następne ma być dopiero pod koniec lipca. To dla mnie absurd. Te odstępy czasu są zbyt duże. Tym bardziej, że trawa ma już ponad metr – twierdzi mieszkaniec osiedla.

Tymczasem Anna Pyk, prezes Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej odrzuca zarzuty mieszkańca. Podkreśla przy tym, że trawa koszona jest kilka razy w roku. Najwcześniej jest to robione w maju.
– Nigdy nie kosimy trawy w kwietniu. Z kolei teraz mamy zaplanowane kolejne koszenia od 13 lipca. Nawet gdybyśmy planowali wcześniej tego typu prace, to i tak by to nie nastąpiło z uwagi na upały. Cała trawa po prostu by zwiędła i uschła. Jednocześnie otrzymujemy masę zgłoszeń od mieszkańców naszych osiedli, żeby trawy w ogóle nie kosić – tłumaczy.
– Koszenia będą realizowane na czterech osiedlach. Myślę, że te prace zajmą maksymalnie około półtora tygodnia – mówi prezes KSM.
Anna Pyk dodaje, że dodatkowe koszenia w razie potrzeby mogą odbywać się także we wrześniu. Jednak ma to miejsce w szczególnych przypadkach. Prezes KSM zapewnia przy tym, że wszelkie uwagi od mieszkańców są odnotowywane oraz traktowane tak samo.















