Nietrzeźwy weekend na świętokrzyskich drogach. Tylko w powiecie opatowskim policjanci zatrzymali trzech pijanych kierowców samochodów osobowych, a także czterech pijanych rowerzystów.
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opatowie Katarzyna Czesna-Wójcik informuje, że za jazdę pod wpływem alkoholu kierujący autami stracili prawa jazdy, a czterech rowerzystów zostało ukaranych mandatami. Dodaje, że niechlubny rekordzista miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
– Pierwszy z nietrzeźwych kierujących został zatrzymany w sobotni (4 lipca) poranek w Gołębiowie. Kontrola drogowa wykazała, że 47-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego, kierujący BMW, miał w organizmie 1,1 promila alkoholu. Kolejna interwencja miała miejsce w niedzielne (5 lipca) popołudnie w Usarzowie. Policjanci zatrzymali do kontroli kierującego Volkswagenem. Za kierownicą siedział 60-letni mężczyzna, którego badanie wykazało 3,2 promila alkoholu w organizmie – relacjonuje.
Trzecie zdarzenie początkowo nie wydawało się mieć związku z pijanym kierowcą. W niedzielę (5 lipca) przed godz. 15.00 do dyżurnego opatowskiej jednostki wpłynęło bowiem zgłoszenie o palącym się samochodzie osobowym w Hermanowie.
– Na miejscu policjanci ustalili jednak, że właściciel pojazdu, 43-letni mieszkaniec gminy Tarłów, kierował nim będąc pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 2,8 promila. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, samochód zapalił się podczas jazdy, a kierowca, nie mając przy sobie telefonu, wrócił pieszo do domu – opisuje Katarzyna Czesna-Wójcik.
Wszyscy trzej mężczyźni odpowiedzą za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości. Oprócz utraty prawa jazdy grożą im wysokie kary finansowe, wieloletnie zakazy prowadzenia pojazdów, a nawet kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że po alkoholu nie wolno kierować żadnym pojazdem, także rowerem. Czterej zatrzymani mężczyźni, którzy nie zastosowali się do prawa, będzie musiało słono zapłacić.
– W Wojciechowicach 67-latek wydmuchał 0,25 promila i został ukarany mandatem w wysokości 1 tys. zł. Pozostali rowerzyści, którzy mieli w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu, otrzymali mandaty po 2500 złotych. W Baranówku 63-latek miał 2 promile, w Kobylanach 54-latek – 1 promil, a w Iwaniskach 36-latek – 0,6 promila – wymienia Katarzyna Czesna-Wójcik.
Surowe konsekwencje zostały wyciągnięte także wobec 36-letniej kobiety, która w nocy z soboty na niedzielę jechała ul. Grunwaldzką w Kielcach. W organizmie miała prawie 2 promile alkoholu.
– Kobieta poruszała się hulajnogą wraz z pasażerem, czym dopuściła się kolejnego wykroczenia. Łącznie została ukarana mandatami karnymi na kwotę 2,8 tys. zł – informuje Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Policjantka podkreśla, że każdy nietrzeźwy uczestnik ruchu drogowego stanowi realne zagrożenie dla siebie i innych. Niestety, tak się stało w przypadku tragicznego wypadku w Wólce Żabnej w powiecie staszowskim. W niedzielę (5 lipca) rano dachował tam osobowy Volkswagen Golf, którym podróżowało 5 młodych mężczyzn. Auto wylądowało w rowie. Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne. Wszyscy byli pijani.










