Według meteorologów nadciągają upały, a ekstremalna pogoda potrwa co najmniej do 20 lipca. Dotyczy to jednak Włoch, gdzie nadchodzi trzecia tego lata fala upałów z temperaturami sięgającymi 43-45 stopni C. Co nas czeka w Polsce?

Z najnowszych map IMGW wynika, że fala upałów dotknie także Polskę. Ocieplenie zacznie być odczuwalne już w weekend 11–12 lipca. W sobotę na zachodzie kraju prognozowana jest temperatura na poziomie 24–26 st. C, podczas gdy na północy i północnym wschodzie nadal utrzyma się chłodniejsza aura, z wartościami około 20–22 st. C. W niedzielę fala cieplejszego powietrza obejmie większą część Polski – na zachodzie termometry wskażą 27–28 st. C, a w centrum kraju temperatura wzrośnie do około 23–26 st. C.
Synoptycy zapowiadają, że od poniedziałku (13 lipca) czeka naj upał sięgający 30 st., ale dotyczy to zachodniej części kraju. W centrum kraju temperatura będzie przeważnie wynosić od 26 do 27 st. C, natomiast najchłodniej pozostanie nad morzem i na północnym wschodzie, gdzie prognozowane jest od 22 do 25 st. C.
Prognozy wskazują więc na podział kraju. Najcieplej będzie na zachodzie i południowym zachodzie, gdzie upalne warunki mogą utrzymać się przez kilka dni.









