Oddział alergologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Czerwonej Górze ograniczył przyjmowanie planowanych pacjentów.
Jak informuje Youssef Sleiman, dyrektor lecznicy, powodem tej decyzji jest wyczerpanie limitu świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczonych na hospitalizację.
– Kontrakt został już wyczerpany do końca roku, a mamy ponad 600 pacjentów, którzy są odczulani na jad osy. Oni muszą być objęci stałą terapią, w związku z tym musimy im zapewnić opiekę. Ta opieka w chwili obecnej będzie musiała być finansowana ze środków własnych szpitala. To ponad milion złotych. Poza tym przyjmujemy pacjentów również w trybie ostrym i ich leczenie także będziemy finansować ze środków własnych. Nie jesteśmy w stanie wyłożyć więcej pieniędzy na drugie półrocze tego roku, stąd decyzja o ograniczeniu przyjęć na ten oddział – wyjaśnia dyrektor.
W związku z sytuacją pacjenci objęci leczeniem planowym zostali przesunięci w kolejce na przyszły rok.
Youssef Sleiman zaznacza, że od kilku lat zwraca się do świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia o doszacowanie kontraktu.
– Do NFZ zgłaszam się co roku, przynajmniej trzy, cztery razy z pismem o doszacowanie kontraktu dla oddziału alergologicznego i z prośbą o realną umowę finasowania tego oddziału. Mimo tego otrzymuję kontrakt, który wystarcza na 50 proc. potrzeb alergologii. Taka sytuacja trwa już kilka lat. W związku z powyższym w ubiegłym roku finansowaliśmy całe leczenie alergologiczne w drugim półroczu. W tym roku nie jesteśmy już w stanie tak postąpić. Niestety, ale szpital nie jest instytucją charytatywną – dodał Youssef Sleiman.
W drugim półroczu ubiegłego roku szpital w Czerwonej Górze na leczenia pacjentów alergologicznych z własnych środków zapłacił 2 mln 300 tys.
O nowych terminach pacjenci będą informowani indywidualnie. Natomiast przypadki wymagające pilnej diagnostyki i leczenia będą realizowane zgodnie ze wskazaniami medycznymi oraz obowiązującymi przepisami.
Jak informuje Agnieszka Białas-Sitarska, rzecznik świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, pacjenci, zwłaszcza ci wymagający przyjęcia w trybie nagłym, mogą czuć się bezpiecznie. Umowy na finansowanie świadczeń są zawarte ze szpitalem na cały rok, praca nie została zawieszona, a szpital w piśmie kierowanym do Funduszu deklaruje bieżące przyjęcia pacjentów do pilnej diagnostyki i leczenia.
– Przyjęcia pacjentów w stanie stabilnym są realizowane według kolejności wynikającej z list oczekujących, zgodnie z regulacjami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej i dotychczasową praktyką, jaka w tym zakresie obowiązuje. Oddział na bieżąco reguluje płatności wynikające z podpisanych umów. W związku z powyższym mówimy tutaj o kwocie nadwykonań, a nie „wyczerpaniu limitu świadczeń”. Nadwykonania są to świadczenia zrealizowane ponad wartość kontraktu – dodała Agnieszka Białas-Sitarska.
Jak podaje świętokrzyski oddział NFZ, łączny aktualny kontrakt szpitala w Czerwonej Górze na 2026 rok wynosi prawie 244 mln zł i jest wyższy od pierwotnego ubiegłorocznego kontraktu o ponad 26 mln zł. Aktualne nadwykonania stanowią około 10 proc. wartości kontraktów szpitala.










