Potężna ulewa z burzą przeszła nad regionem świętokrzyskim. Po nawalnym deszczu w wielu miejscach doszło do lokalnych podtopień, wichura łamała konary drzew.
W związku z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi świętokrzyscy strażacy mieli pełne ręce roboty. Najwięcej zgłoszeń od mieszkańców regionu dotyczyło wiatrołomów, było ich 29 – poinformował st. kpt. Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
– Pozytywną informacją jest fakt, że nikt w tych zdarzeniach nie ucierpiał, nie było osób poszkodowanych. Między innymi w powiecie ostrowieckim doszło do pożaru dachu na budynku mieszkalnym na skutek wyładowania atmosferycznego. Dodatkowo, w powiecie jędrzejowskim doszło do dwóch uszkodzeń dachów. W jednym przypadku na dach spadł wiatrołom, uszkadzając jego konstrukcję – relacjonował Marcin Bajur.
Rzecznik świętokrzyskich strażaków dodał, że w naszym regionie, w porównaniu do sąsiednich było stosunkowo spokojnie.
Strażacy w sumie odnotowali 69 zdarzeń. Najczęściej wzywano ich w powiecie staszowskim – do 21 zgłoszeń i w kazimierskim – do 10.










