Mandat radnego Rady Miejskiej w Działoszycach Krzysztofa Łacha został wygaszony decyzją wojewody świętokrzyskiego. Wszystko za sprawą świadczonej przez niego usługi dowozu posiłków z kuchni Szkoły Podstawowej w Działoszycach do przedszkola, żłobka oraz szkół w Dzierążni i Stępocicach.
Według urzędu wojewódzkiego radny, wykonując odpłatną usługę na rzecz gminy i otrzymując za nią wynagrodzenie z jej budżetu, prowadził działalność gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego. Zdaniem wojewody oznacza to naruszenie przepisów ustawy o samorządzie gminnym, które zabraniają radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem majątku gminy.
Rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego Angelina Kosiek poinformowała, że zarządzenie zastępcze wygaszające mandat zostało wydane 9 lipca. Powodem było prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminnego.
– Sprawę monitorowaliśmy od końca kwietnia tego roku. Najpierw zwróciliśmy się do rady o jej przeanalizowanie, jednak nie podjęto stosownych działań, dlatego wojewoda wydał zarządzenie zastępcze wygaszającego mandat radnego – mówi Angelina Kosiek.
Rada Miejska w Działoszycach została wezwana przez wojewodę do podjęcia w ciągu 30 dni uchwały w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego. Do głosowania doszło 21 lipca, jednak uchwała nie została przyjęta. Radni podzielili się po równo. Siedmiu było za podjęciem działań w tej sprawie, a siedmiu przeciw.
Z decyzją wojewody nie zgadza się burmistrz Działoszyc Stanisław Porada. Zapowiada, że będzie korzystać z przysługujących mu możliwości prawnych i chce skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
– Nie zgadzam się z interpretacją ze strony wojewody, ponieważ pan Krzysztof Łach nie wykorzystywał mienia gminnego. Miał swój samochód i swoje zasoby. Oczywiście za wykonaną pracę otrzymywał wynagrodzenie, ale była to zapłata za usługę, a nie korzystanie z naszego sprzętu czy naszego majątku – mówi burmistrz.
Z nieoficjalnych informacji Radia Kielce wynika, że za przejazdy radny miał otrzymywać rozliczenie w wysokości około 7 zł za kilometr. Zdaniem wojewody także takie środki, pochodzące z budżetu gminy, mogą być uznane za element mienia komunalnego.
Jak zaznacza Stanisław Porada, Krzysztof Łach świadczył tę usługę jeszcze przed objęciem mandatu radnego. Jego zdaniem znalezienie innej firmy, która zajęłaby się wyłącznie transportem posiłków jest bardzo trudnie. Jak dodaje, firmy chcą świadczyć pełny catering. Sam transport jest dla nich nieopłacalny.
– Dojdzie do sytuacji, że dzieci w szkołach w Stępocicach i Dzierążni będą miały jednodaniowy obiad za 21 zł, podczas gdy u nas dwudaniowy posiłek kosztuje około 13-15 zł. Czy mamy teraz robić krzywdę dzieciom tylko dlatego, że pan Krzysztof Łach jest radnym? Uważam, że w tej sprawie powinien zwyciężyć zdrowy rozsądek i dobro dzieci – mówi Stanisław Porada.
Prawo do wniesienia skargi do sądu przysługuje także Krzysztofowi Łachowi. Na razie nie udało się nam z nim skontaktować. Jeśli Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzyma decyzję wojewody, możliwe będzie jeszcze wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Jeżeli mandat zostanie ostatecznie wygaszony niewykluczone są wybory uzupełniające.










