W piątek (31 lipca) kieleccy radni mają spotkać się na nadzwyczajnej sesji, której tematem jest, kwestia konsolidacji zadłużenia miasta. Wyzwaniem dla władz jest jednak nie tylko zapewnienie większości dla proponowanego rozwiązania, ale w ogóle osiągnięcia kworum.
Aby uchwały podejmowane przez Radę Miasta Kielce były prawomocne, w obradach musi uczestniczyć ponad połowa ustawowego składu, czyli co najmniej 13 z 25 radnych. Zgodnie z zapowiedzią Marcina Stępniewskiego, na sali sesyjnej zabraknie całego, liczącego 9 osób klubu Prawa i Sprawiedliwości.
– Rada Miasta wyraziła się już w tym zakresie i odrzuciła tą propozycję. Składanie tej samej propozycji po raz kolejny i oczekiwanie innych efektów można określić jako szaleństwo – przekonuje Marcin Stępniewski.
Lista nieobecnych będzie jednak dłuższa. Absencję potwierdzili przewodniczący Maciej Jakubczyk oraz Maciej Bursztein i Monika Kowalczyk.
Politolog, dr Agnieszka Zaremba uważa, że o ile można usprawiedliwić zaplanowany wcześniej urlop, tak celowe niedopuszczenie do uzyskania kworum jest wyłącznie motywowane politycznie. Jej zdaniem odpowiedzialność za miasto i jego finanse spoczywa nie tylko na barkach prezydent Agaty Wojdy.
– Rozumiejąc oczywiście plany radnych, nie mam wątpliwości, że jest to trochę niefortunne. Ale z drugiej strony w sytuacji, kiedy jest naprawdę ogromna potrzeba miasta, to ta mobilizacja wśród wszystkich radnych powinna być bardzo duża. Być może trzeba było zaczekać z tą sesją, natomiast podejrzewam, że pani prezydent jest bardzo zdeterminowana co do podjęcia tej decyzji – wskazuje dr Agnieszka Zaremba.
Stanowisko opozycji krytykuje prezydent Agata Wojda. Po raz kolejny podkreśla, że zgoda na konsolidację długu jest kluczowa w kontekście planów inwestycyjnych miasta. Jak już informowaliśmy, część pieniędzy, które zaplanowane są w kolejnych latach na spłatę najstarszych zobowiązań, ratusz chciałby wykorzystać na wkład własny.
– Uchylanie się od tego obowiązku, jest moim zdaniem nieodpowiedzialne. To przejaw ignorancji i niepoważnego traktowania swojej ważnej publicznej funkcji, którą powierzyli im mieszkańcy – uważa Agata Wojda.
Jedną z dwóch radnych niezrzeszonych, które poparły projekt podczas ostatniej sesji była radna Anna Mazur-Kałuża. Wiceprzewodnicząca Rady Miasta zapowiada, że weźmie udział także w sesji nadzwyczajnej.
– Rozumiem argumenty, dotyczące konieczności tej konsolidacji, które przedstawiły władze Kielc. Ponadto chcę zauważyć, że gdyby nie była ona konieczna, prezydentka w obecnej sytuacji politycznej z pewnością nie narażałaby się na ponowne ataki – tłumaczy Anna Mazur-Kałuża.
Udział w sesji zapowiedział również radny Dariusz Gacek.
– Jesteśmy radnymi, to trzeba wypełniać swoje zadania i obowiązki radnego. Najbardziej podstawowym obowiązkiem radnego jest obecność na sesji. Mam stuprocentową frekwencję na wszystkich sesjach – zwyczajnych i nadzwyczajnych, więc tym razem też będę – mówi Dariusz Gacek.
Ze względu na to, że klub Koalicji Obywatelskiej liczy 10 osób, szalę w kwestii kworum lub jego braku może przechylić więc radna niezrzeszona Natalia Rajtar. Do czasu publikacji nie udało nam się z nią skontaktować.
Nadzwyczajna sesja Rady Miasta Kielce ma rozpocząć się o godzinie 17.










