Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego brał udział w akcji ratowniczej 19-letniego mężczyzny, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia przy zalewie w podkieleckiej Cedzynie. Do zdarzenia doszło we wtorek (4 sierpnia), wieczorem. Mężczyzna będący pod znacznym wpływem alkoholu prawdopodobnie spadł do wody z pomostu, skąd na brzeg wyciągnęli go jego znajomi.
Piotr Molasy, prezes Świętokrzyskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego informuje, że o zdarzeniu poinformowali służby świadkowie zdarzenia.
– Na początku nie wiedzieliśmy co się dzieje, ale widzieliśmy, że nad zalewem lata śmigłowiec LPR. Po opuszczeniu z helikoptera lekarza na pomost od strony Masłowa drogą radiową skontaktowaliśmy się z załogą śmigłowca, która poprosiła nas o wsparcie. Na miejsce zdarzenia zadysponowaliśmy dwie łodzie motorowe, w tym jedną z tlenem i deską ortopedyczną – opowiada Piotr Molasy.
Kiedy ratownikom medycznym udało się przywrócić u mężczyzny krążenie, ratownicy wodni ze ŚWOPR przetransportowali go na drugi brzeg zalewu, gdzie już czekała karetka pogotowia, którą przetransportowano 19-latka do szpitala.
W ciągu ostatnich tygodni, to nie pierwszy niebezpieczny przypadek nad zalewem w Cedzynie. Pod koniec czerwca grupa nastolatków spożywała nad wodą alkohol. Z kolei kilka dni później po zbiorniku pływał łodzią motorową mężczyzna, u którego stwierdzono 3 promile alkoholu we krwi.
Piotr Molasy podkreśla, że picie alkoholu podczas odpoczynku nad wodą może się skończyć tragicznie.
– Wczoraj wieczorem (4 sierpnia) temperatura przekraczała jeszcze 30 stopni Celsjusza. To nie są dobre warunki do spożywania mocnych alkoholi. Alkohol powoduje, że nasz obraz sytuacji jest zdecydowanie słabszy. Jeżeli wówczas wpadniemy do wody, której przejrzystość w świętokrzyskich akwenach nie jest najlepsza, nasza orientacja niestety będzie zdecydowanie słabsza. To się może skończyć tragicznie – dodał Piotr Molasy.
Ratownicy wodni apelują także o wchodzenie do wody tylko w miejscach strzeżonych.















