W meczu 2. kolejki grupy 4 Betclic 3. Ligi rezerwy Korony Kielce przegrały na własnym stadionie z drugim zespołem Wisły Kraków 1:2 (1:0).
Wynik meczu otworzył w 26. minucie z rzutu karnego napastnik gospodarzy Daniel Wyrozumski. Wyrównał w 58. minucie Karol Tkaczyk, który również w 75. minucie zdobył gola na wagę zwycięstwa.
– To nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Przegraliśmy go, bo nie było kontroli w fazie atakowania. Zbyt często tam właśnie traciliśmy piłkę i to była główna przyczyna porażki. Niestety tylko dwadzieścia minut, może nie dominowaliśmy, ale w ataku stwarzaliśmy sobie sytuacje, których niestety nie wykorzystaliśmy. W drugiej części Wisła zepchnęła nas do niskiej obrony i mieliśmy duży problem, żeby wyjść z nich z jakością. Te dwadzieścia minut napawa optymizmem na kolejne pojedynki – powiedział trener rezerw Korony Arkadiusz Adach.

– Cieszymy się z wyniku, ale z gry nie jesteśmy zadowoleni. Pokazaliśmy charakter w drugiej połowie i wyciągnęliśmy wynik, ale nie ukrywam, że ta pierwsza część powinna być inaczej rozegrana zarówno pod względem taktycznym, jak i technicznym – stwierdził szkoleniowiec drugiego zespołu Wisły Karol Nędza.
O pierwsze punkty w sezonie rezerwy Korony Kielce powalczą w piątek (14 sierpnia) w świętokrzyskich derbach z KSZO 1929 Ostrowiec.


















