– Oczywiście, że będę kibicował – powiedział Patrik Hellebrand, zapytany o czwartkowy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Europy, w którym Górnik Zabrze zmierzy się przed własną publicznością z Ferencváros Budapeszt. 27-letni czeski pomocnik latem zmienił klub z Górnego Śląska na Koronę Kielce.
Spotkanie rozegrane przed tygodniem na Węgrzech zakończyło się porażką podopiecznych słowackiego trenera Michala Gašparíka 0:1. W rewanżu Górnicy nie są bez szans.
– Myślę, że dziś Zabrzanie wygrają. Jak znam Górnika, to Ferencváros będzie miał ciężko. Nie mówię, że gospodarzy czeka łatwy mecz. Zawsze decydują detale. Zaliczka 1:0 jest niezła, ale wiemy jaka jest piłka. To może być bardzo wyrównane spotkanie – uważa Patrik Hellebrand.
Mecz Górnika Zabrze z Ferencváros Budapeszt rozpocznie się o godzinie 19.00. O tej samej porze w Lidze Konferencji Raków Częstochowa zmierzy się w Szwecji z Hammarby IF, po bezbramkowym remisie w pierwszym starciu.
O 20.30 rozpocznie się pojedynek Jagiellonii Białystok w Glasgow z Rangers FC. Drużyna z Podlasia wygrała u siebie 2:1. Na 21.45 przełożona została konfrontacja Lecha Poznań w Torshavn z KI Klaksvik. Piłkarze Kolejorza mieli ogromne kłopoty z dotarciem na to spotkanie, bowiem jedyny na Wyspach Owczych port lotniczy Vagar z powodu mgły nie mógł przyjąć samolotu z Polski. W pierwotnym terminie mecz miał się rozpocząć o godzinie 19.30.










