– Jedno zdrowe płuco Prawa i Sprawiedliwości zostało amputowane – tak decyzję koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego o wykluczeniu z partii 40 parlamentarzystów klubu Rozwój Plus, komentuje poseł Krzysztof Lipiec. Poza byłym szefem regionalnych struktur PiS, w tym gronie znaleźli się także inni posłowie ze świętokrzyskiego – Andrzej Kryj i Michał Cieślak.
Formalne usunięcie z partii tzw. „harcerzy” czyli stronników Mateusza Morawieckiego zapowiadane było od kilku tygodni. Decyzja sądu dyscyplinarnego nie jest więc dla nikogo zaskoczeniem. Mimo formalnego rozstania z dotychczasowym ugrupowaniem, wykluczeni parlamentarzyści przekonują, że Rozwój Plus nie planuje walczyć z PiS-em. Poseł Krzysztof Lipiec, upatruje w obecnym kryzysie szansę na zbudowanie szerszego porozumienia patriotycznego, które stanie w zdecydowanej opozycji do obecnej władzy.
– Razem powinniśmy walczyć o jedność po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Sądzę, że przyjdzie taki czas, kiedy odegramy jeszcze bardzo istotną rolę, jako obóz patriotyczny. Dzisiaj czas na wielkie zmiany w Polsce, bo Donald Tusk wraz ze swoją ekipą źle zarządza Polską – uważa Krzysztof Lipiec.
Usunięci z PiS politycy mają siedem dni na złożenie odwołania. Jeśli tego nie zrobią, ich członkostwo w partii wygaśnie definitywnie. Jest jednak mało prawdopodobne, by któryś z parlamentarzystów walczył o pozostanie w ugrupowaniu z Nowogrodzkiej. Poseł Andrzej Kryj przyznaje, że osoby o bardziej umiarkowanych poglądach są w PiS-ie marginalizowane, a najwięcej do powiedzenia mają radykałowie, w tym byli członkowie Solidarnej Polski.
– My chcieliśmy, żeby Prawo i Sprawiedliwość było partią dwóch skrzydeł czy dwóch płuc. Partią, która będzie kierowała swój przekaz nie tylko do twardego, radykalnego elektoratu. Niestety ten nurt radykalny, który kontestował dorobek Mateusza Morawieckiego, w tym momencie wygrał – tłumaczy Andrzej Kryj.
Eksperci przewidują, że skutki czwartkowej decyzji będą odczuwalne nie tylko w Warszawie, ale przede wszystkim w regionach. Politolog, dr Agnieszka Zaremba zaznacza, że choć proces budowania struktur lokalnych już trwa, to właśnie teraz nastąpi jego kluczowy etap. Spekuluje się, że klub Rozwój Plus powstanie w kieleckiej radzie miasta, a współtworzyć miałby go m.in. wciąż obecny szef Prawa i Sprawiedliwości w mieście i były kandydat tego ugrupowania na prezydenta, Marcin Stępniewski.
– To będzie moment wytężonej pracy w samorządach, sejmikach. Podejrzewam, że tam, gdzie te przetasowania będą wyraźne, być może za dwa, trzy tygodnie okaże się, że to stowarzyszenie bardzo się rozrośnie. No chyba, że Prawo i Sprawiedliwość da odpowiednie argumenty lokalnym politykom, że jednak kwestia przejść do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego się zatrzyma – mówi Agnieszka Zaremba.
Na początku sierpnia były premier zapowiedział, że najpóźniej do 15 października założy partię polityczną. Na ten dzień zaplanowana została duża, ogólnopolska konwencja „Rozwoju Plus”.
Według najnowszego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wynika, że największym poparciem wśród partii politycznych w kraju cieszy się Koalicja Obywatelska – 33,53 procent, która wyprzedza Prawo i Sprawiedliwość – 22,4 proc. i Konfederację – 15,82 proc. Na dziś, do Sejmu weszłyby także Konfederacja Korony Polskiej – 10,51 proc., Nowa Lewica – 5,99 proc. i właśnie Rozwój Plus – 5,49 proc.










