Piłkarze ręczni Industrii Kielce wygrali turniej Fresh Corner Cup w węgierskiej Tatabanyi. W piątkowym finale (14 sierpnia) podopieczni trenera Krzysztofa Lijewskiego pokonali mistrza Chorwacji RK Zagrzeb 29:26 (14:10). Najwięcej bramek dla Kielczan zdobyli: Piotr Jarosiewicz i Aleks Vlah po 5 oraz Dylan Nahi i Arciom Karaliok po 4.
Początek meczu był wyrównany, ale później Kielczanie zaczęli budować przewagę, m.in. dzięki udanym interwencjom Adama Morawskiego. Po pierwszej połowie Industria prowadziła 14:10, a w 37. min już 17:11. Gospodarze nie zamierzali oddać meczu bez walki i na kwadrans przed końcem był remis 19:19. Końcówka należała już jednak do mistrzów Polski, którzy ostatecznie zwyciężyli 29:26.
– Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy nasz pierwszy turniej. Finał rozpoczął się po naszej myśli. Zaczęliśmy bardzo dobrze w obronie. Adam Morawski był stabilny w bramce. Przez to uruchomiliśmy sporo kontrataków i zdobywaliśmy łatwe bramki. To nas budowało. Przewaga była bezpieczna. W drugiej części coś się zacięło w ataku pozycyjnym. Zaczęliśmy grać bardziej z wynikiem niż cały czas pchać piłkę do przodu. Będę szukał jednak pozytywów. Mimo że rywale doszli na remis, to chłopaki zachowali zimną krew i włączyli wyższy bieg w końcówce – podsumował trener Krzysztof Lijewski
Industria grała na Węgrzech w mocno osłabionym składzie. Zabrakło kontuzjowanych Arkadiusza Moryty, Michała Olejniczaka, Szymona Sićki i Czarnogórca Milorada Bakicia.
Trzecie miejsce we Fresh Corner Cup zajęli gospodarze MOL Tatabanya, pokonując mistrza Słowenii Celje Pivovarną Lasko 38:37, odrabiając po przerwie sześciobramkową stratę z pierwszej połowy.
W przyszłym tygodniu Kielczanie zagrają w turnieju ICT Cantabria Infinit w hiszpańskim Santander.
Industria Kielce – RK Zagrzeb 29:26 (14:10)
Industria Kielce: Milosavljev, Morawski, Kaleta – Nahi 4, Jarosiewicz 5, Latosiński, Rabczyński, Vlah 5, Jędraszczyk 1, Bos 2, Klarica 2, Yusuf 3, Kounkoud 1, Karaliok 4, Monar 2.










