Występujący w Betclic 3. Lidze piłkarze rezerw Korony Kielce źle rozpoczęli sezon. Trzy mecze i trzy porażki to na pewno mocny falstart Żółto-Czerwonych.
Jednak tak naprawdę Korona nie gra źle, czego przykładem druga połowa piątkowego (14 sierpnia) spotkania w Ostrowcu z KSZO, w której zdobyli dwie bramki, ale w pierwszej stracili trzy i komplet punktów pozostał na Świętokrzyskiej.
Nowy trener Kielczan Arkadiusz Adach, który pracuje dopiero od 7 lipca, szuka rozwiązań i uważa, że jest nieco optymizmu.
– Sam się niepokoję, bo zdaję sobie z tego sprawę, że jest zero punktów. Wydaje mi się, że gdzieś powoli odnajdujemy, gdzie znajduje się problem. Natomiast też nie będę pewny, bo to był zbyt krótki okres czasu. Jestem trenerem Korony od niedawna. Okres przygotowawczy był dosyć krótki, my się dopiero poznajemy. Jak widać, poznawanie mojej osoby z drużyną przychodzi w bólach, bo tak trzeba sobie powiedzieć. Natomiast mam nadzieję, że to co dzisiaj widzę, bo wcześniej tego nie było po pierwszym, po drugim meczu, nie widziałem jakiegoś jasnego przesłania, co należy zrobić, żeby polepszyć naszą grę. Natomiast dzisiaj wydaje mi się, że znam odpowiedź – powiedział szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.
Czy trener Adach rzeczywiście zna odpowiedź o tym przekonamy się być może już w najbliższą środę (19 sierpnia), bo wtedy w 4. kolejce rezerwy Korony Kielce zagrają na własnym stadionie z beniaminkiem, Hetmanem Zamość.










