Do Sądu Rejonowego w Kielcach wpłynął akt oskarżenia w sprawie, 39-letniego Tomasza B., który postrzelił swojego znajomego. Na linii ognia znajdowały się też inne osoby.
Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach mówi, że według ustaleń śledczych strzelanina była poprzedzona sprzeczką pomiędzy dwojgiem mieszkańców Kielc.
– Jeden z nich oddał kilka strzałów z przedmiotu przypominającego broń i postrzelił 37-letniego mężczyznę, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony doznał lekkich obrażeń głowy. Na linii strzału znajdowało się jeszcze kilka postronnych osób – mówi Daniel Prokopowicz.
Policjanci szybko ustalili, że strzelający to 39-letni Tomasz B.
– Prokurator przedstawił mu zarzut spowodowania u pokrzywdzonego lekkich obrażeń ciała oraz narażenia jego i kilku innych osób przebywających na miejscu zdarzenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informuje Daniel Prokopowicz.
Tomasz B. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Z opinii biegłego, z zakresu balistyki wynika, że przedmiot, którym się posługiwał nie jest bronią palną i nie wymaga pozwolenia, ani rejestracji.
Czyn zarzucany oskarżonemu zagrożony jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.








