W 5. kolejce Betclic 3. Ligi piłkarze Staru Starachowice rozegrają już trzeci w tym sezonie mecz derbowy. W sobotę (22 sierpnia) podejmować będą zespół AKS 1947 Busko-Zdrój. Spotkanie na stadionie przy ul. Szkolnej rozpocznie się o godz. 18.
Obydwie drużyny przystąpią do tego meczu w różnych nastrojach. Gospodarze po zwycięstwie w minioną środę z Czarnymi Połaniec 2:0, a AKS po dwóch porażkach z rzędu u siebie z Siarką Tarnobrzeg 1:4 i w Białej Podlaskiej z Podlasiem 1:2.
– Jedziemy do Starachowice, aby „się przełamać” i zdobyć punkty, najlepiej trzy. Chcemy też w krótkim czasie znaleźć antidotum na nasze błędy, które w ostatnich meczach pojawiły się w drugiej połowie. Wiemy z kim gramy. Star ma wartościowych piłkarzy, a u siebie może liczyć na mocny doping kibiców. My jedziemy pozytywnie nastawieni – powiedział trener zespołu z Buska-Zdroju Paweł Węgrzyn.
Goście wystąpią w Starachowicach osłabieni. Ze składu wypadł na dłużej bramkarz Karol Golonka, który zerwał więzadła w łokciu. Zabraknie też narzekającego na uraz pomocnika Jakuba Różyckiego.
Star po nienajlepszym starcie zaczął punktować. Zremisował 0:0 z mocnym KSZO 1929 Ostrowiec, a w minioną środę pokonał Czarnych Połaniec 2:0.
– Biorąc pod uwagę ostatnie mecze można powiedzieć, że „na papierze” jesteśmy faworytem, ale początek sezonu pokazuje, że ci teoretycznie mocniejsi już pogubili punkty. Do AKS, tak jak do każdego rywala, podchodzimy z dużym respektem. Znamy swoje umiejętności i wiemy o co gramy. Przede wszystkim patrzymy na siebie i chcemy zrobić to, co do nas należy, czyli zdobyć komplet punktów – powiedział nam kapitan Staru Włodzimierz Puton.
Zielono-Czarni nadal w niepełnym składzie bez dwóch kluczowych graczy stopera Mateusza Jagiełły i napastnika Szymona Stanisławskiego.










