– Czcimy dawna pracę w polu, wszystkie czynności, które pozwalały, aby z mąki powstał chleb. Stąd pokazujemy pracę kosiarza, pracę młynarza. Dziś uruchomiliśmy wiatrak z Dębna, w którym pokazujemy pracę dawnego młyna.
Podczas festynu można spróbować prawdziwego chleba wypiekanego przez Małgorzatę Pawlik.
– Do dobrego chleba trzeba mieć dobre składniki, czyli dobrą mąkę, zagniatamy ją z maślanką lub kwaśnym mlekiem. Najlepszy chleb jest na zaczynie, ale dobrze jest połączyć go z drożdżami, bo chleb na samym zaczynie bardzo szybko czerstwieje. Ja dziś piekę chleb w piecu chlebowym, jest układany na liściach kapusty, ale dawniej też używano liści chrzanu, a nawet liści dębowych. One dawały nieco gorzkawy smak, ale charakterystyczny dla domowego chleba.
Smak wiejskiego chleba doceniają osoby odwiedzające skansen.
– Jest przepyszny, najbardziej mi smakuje chrupiąca skórka. – Chleb podany, którego nie trzeba upiec ani kupić, smakuje doskonale. Ten jest ze smalcem, więc wystarcza za cały obiad. – Pamiętam taki chleb z dzieciństwa, przywożony przez rodzinę ze wsi.
Święto Chleba w Tokarni potrwa w niedzielę (23 sierpnia) do godziny 18.
Kolejna okazja do spróbowania wiejskiego chleba w skansenie w Tokarni będzie 6 września, podczas dożynek wojewódzkich.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem