Od 550 do 1000 zł – tyle zapłacą za pokój w akademiku studenci kieleckich uczelni. Jak mówi Józef Wzorek, Kierownik działu Administracji Domów Studenckich Politechniki Świętokrzyskiej, cena za miejsce w pokoju dwuosobowym z łazienką oraz aneksem kuchennym, to 650 zł , a osoby, które będą chciały mieszkać same zapłacą 1000 zł.
W przypadku domów studenta Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, ceny pokoi będą znane w drugiej połowie września, wiadomo jednak, że w porównaniu z zeszłym rokiem, wzrosną średnio o 5 -10 procent.
– Do tej pory najtańsze miejsce w pokoju trzyosobowym kosztowało 500 zł. Z kolei jedynka to koszt około 950 zł. W tym roku ceny będą wynosić od około 550 do 1000 zł – informuje Piotr Burda, rzecznik UJK.
Pokój można także wynająć od prywatnych właścicieli. Z danych dostępnych w serwisie Otodom wynika, że średnia cena wynajmu jednoosobowego pokoju w Kielcach wynosi obecnie 950 zł miesięcznie, natomiast na wynajęcie całej kawalerki trzeba przeznaczyć około 1900 zł.
Aleksandra i Anna, to studentki, które wynajmują pokoje na własną rękę. Aleksandra za pokój 1100 zł miesięcznie. Mieszka na Szydłówku, w dwupokojowym mieszkaniu z kuchnią połączoną z salonem.
– Na pierwszym roku wynajmowałam znacznie tańszy pokój. Płaciłam 700 zł miesięcznie. Mieszkanie znajdowało się jednak dalej od centrum, na osiedlu Świętokrzyskim i było usytuowane na parterze, przez co nie czułam się w pełni bezpiecznie. Dodatkowo dzieliłam mieszkanie z dwoma chłopakami, dlatego nie miałam takiego komfortu jak obecnie, gdy mieszkam z obecną współlokatorką – opowiada studentka.
Z kolei Anna, studentka medycyny, wynajmuje pokój w dwupokojowym mieszkaniu w centrum Kielc. Płaci za niego 600 zł miesięcznie, nie wliczając opłat za media.
– Myślę, że bardzo mi się poszczęściło. Lokalizacja jest świetna, ponieważ nie tracę czasu na dojazdy. Mieszkanie nie jest też bardzo małe, dzięki temu nie czuję się, jak w klitce – mówi.
Jak dodaje, dużym atutem lokalu jest jego standard. Mieszkanie niedawno przeszło remont. W poprzednim roku studentka wynajmowała mały pokój na KSM-ie, za który płaciła od 800 do 900 zł miesięcznie.
– Warunki były nieporównywalnie gorsze. Mieszkanie było stare, a dodatkowym problemem okazał się współlokator, który zużywał bardzo dużo wody. W efekcie rachunki za media były niezwykle wysokie. Miałam szczęście, że w tym roku udało mi się znaleźć pokój w takiej cenie- przyznaje.
Mimo wyższych kosztów i niedogodności, które wiążą się ze współdzieleniem mieszkania, studentki nie wyobrażają sobie zamieszkania w akademiku w kilkuosobowym pokoju.
-Codziennie spędzam dużo czasu z ludźmi i potrzebuję chwili samotności w ciągu dnia. Przeraża mnie myśl, że miałabym być z kimś w pokoju – podsumowuje Aleksandra.
W tym momencie na studentów kieleckich uczelni nadal czekają wolne miejsca – w akademikach UJK rozdysponowano około 60% pokojów wśród osób, które kontynuują swój pobyt. W przypadku Politechniki zajęta jest ponad połowa dostępnych miejsc.
autor: Malina Jarmołowicz









