Jest przełom w śledztwie w sprawie Zondacrypto. Są nowi podejrzani, dowody i osoby, które chcą współpracować z prokuraturą – przekazał we wtorek szef MS Waldemar Żurek. Mec. Roman Giertych poinformował natomiast, że od maja jest obrońcą prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek pytany we wtorek przez dziennikarzy o czynności prokuratury w sprawie Zondacrypto przekazał, że w śledztwie nastąpił przełom. Zapytany o to, czy prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral uzyskał status małego świadka koronnego (takie informacje podała TVP Info), odpowiedział: „to wszystko jest objęte tajemnicą śledztwa, w tym momencie nie będziemy udzielać żadnych informacji”.
Później przekazał też dziennikarzom, że w sprawie są nowi prokuratorzy, którzy się nią zajmują, nowe dowody i nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą. Zapytany, czy w śledztwie są nowi podejrzani, powiedział: „tak, pojawili się nowi podejrzani”. Podkreślił, że dzięki działaniom procesowym prokuratury szanse na odzyskanie środków przez poszkodowanych są coraz większe.
Mec. Roman Giertych poinformował natomiast we wtorek, że od maja br. jest obrońcą prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala. „W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury” – napisał w wpisie na platformie X.
Pod koniec lipca „Rzeczpospolita” informowała, że z jej ustaleń wynika, że w przesłuchaniu poza Polską Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, wzięli udział dwaj adwokaci: Jacek Dubois i Roman Giertych. Wtedy obaj prawnicy odmówili dziennikowi komentarza do tej informacji.
W oświadczeniu, opublikowanym na stronie Prokuratury Krajowej, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że postępowanie w sprawie ZondaCrypto ma charakter dynamiczny – „pozyskiwane są nowe dowody, przeprowadzane kolejne czynności procesowe, a w ich wyniku dokonywane są nowe ustalenia, istotne dla pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy”.
Podkreślił, że na tym etapie prokuratura nie może ujawnić danych osób posiadających status podejrzanych w tym postępowaniu ani treści przedstawionych im zarzutów.
Żurek poinformował też, że w oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy „prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez ZondaCrypto: fundacji byłego Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut, Telewizji Republika oraz jej Prezesa Tomasza Sakiewicza, konferencji środowisk konserwatywnych CPAC, ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego, działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu”.
Podkreślił, że z uwagi na dobro i tajemnicę prowadzonego śledztwa prokuratura nie może na obecnym etapie wypowiadać się na temat stanu materiału dowodowego zgromadzonego w odniesieniu do tych wątków.
Zastrzegł, że „przedwczesne ujawnianie lub komentowanie informacji dotyczących prowadzonych czynności może naruszać dobro postępowania, a także realnie zagrozić prawidłowemu przebiegowi czynności procesowych i interesom ich uczestników”. Wyjaśnił, że w związku z tym Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach skierował stosowne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ujawnienia materiałów ze śledztwa.
Zapytany wcześniej przez dziennikarzy o tę sprawę, powiedział: „rzeczywiście mamy bardzo niepokojącą sytuację, kiedy w tak ważnych postępowaniach dziennikarze dostają od kogoś informacje i widać, że mieli dostęp do akt. Dlatego uruchomiliśmy to postępowanie kilka tygodni temu”.
„Priorytetem śledztwa na obecnym etapie jest zabezpieczenie maksymalnie wysokich środków, które mogą pochodzić z przestępstwa, by w przyszłości osoby pokrzywdzone mogły uzyskać stosowne zadośćuczynienia lub odszkodowania i odzyskać środki, które straciły” – podkreślił w oświadczeniu Żurek.








