Ogród przy zabytkowym pałacu w Wiśniowej w gminie Staszów odzyska barokowy charakter. Trwa jego rewitalizacja. Jest odtwarzany w oparciu o dawne nasadzenia, które przetrwały tam do dziś. To różne gatunki drzew, liczące mniej więcej 300 lat.
Z niemal 700 starych drzew usunięte zostaną tylko te, które uległy uszkodzeniu i stwarzają zagrożenie – zapewnia Grzegorz Klimek, kierownik Wydziału Inwestycji i Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miasta Staszowa.
– Szacujemy, że około 70 proc. drzewostanu, który zostanie zachowany, pochodzi z czasu powstawania parku, a więc z początku XVIII wieku. W większości są to lipy ukształtowane w formie alei, które będą również dosadzane. Są także klony pospolite, dąb szypułkowy, orzech czarny i białodrzew, będący pomnikiem przyrody – dodaje.

W ramach prac z żywopłotów uformowane zostaną geometryczne kwatery oddzielone alejami, pojawią się również nasadzenia kwiatów, m.in. róż. Burmistrz Leszek Kopeć mówi, że znaczne postępy prac widać już w południowej części ogrodu, czyli za pałacem.
– Alejki są już w większości wybudowane, teraz montowana będzie fontanna, wykonane zostaną nasadzenia, po czym prace realizowane będą przed pałacem. Tam również powstaną alejki spacerowe, zainstalujemy ławeczki do odpoczynku oraz oświetlenie. Moim zdaniem, będzie to jeden z najpiękniejszych, zabytkowych parków w województwie świętokrzyskim – ocenia burmistrz.

Cały ogród ma powierzchnię 4,2 ha. Prace związane z rewitalizacją kosztować będą w sumie ponad 5 mln 800 tys. zł. Prawie 5 mln zł pochodzi z dotacji unijnej, przyznanej w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego. Ponadto, gmina pozyskała 485 tys. zł z budżetu państwa. Wkład własny wyniesie około 400 tys. zł. Prace zostaną zakończone w grudniu.
Pałac w Wiśniowej został odrestaurowany w ostatnich kilku latach. Jest miejscem do organizowania wystaw, koncertów i innych wydarzeń artystycznych. Znajduje się tam również Izba Pamięci Hugona Kołłątaja, związanego rodzinnie z Wiśniową.

























