Rada Miasta Kielce zdecydowała o wygaszeniu mandatu radnego Dariusza Gacka. Za było 11 radnych, zaś przeciw zagłosowało 9. Sam zainteresowany głosu nie oddał.
Projekt uchwały w tej sprawie złożył zaś przewodniczący Maciej Jakubczyk. Zdaniem Dariusza Gacka, był to element prywatnej zemsty.
– Ma do mnie po prostu prywatny żal o to, że nie poparłem go w wyborach na przewodniczącego Rady Miasta. Spodziewałem się tego, co się będzie działo pod jego światłym przywództwem i dziś jestem ofiarą jego działania – uważa Dariusz Gacek.
Czwartkowe głosowanie Rady Miasta Kielce jest precedensem. To pierwszy raz, kiedy rajcy zdecydowali o pozbawieniu mandatu innego radnego. Przewodniczący Maciej Jakubczyk tłumaczy, że wynik głosowania był zgodny z oczekiwaniem jego wyborców.
– Wyszliśmy ze strefy komfortu i podjęliśmy uczciwą i słuszną decyzję. Radny nie powinien pracować w spółce miejskiej. Nie powinien mieć stwarzanego miejsca pracy. Nieważne ilu ma kolegów i co ten głos znaczy. Szliśmy z pewnymi obietnicami. Są pewne standardy i te standardy na każdym możliwym kroku zostały zachwiane i cieszę się, że większość Rady Miasta to zauważyła – przekonuje Maciej Jakubczyk.
Decyzja rajców nie pozbawia radnego mandatu w trybie natychmiastowym. Dariuszowi Gackowi przysługuje m.in. zaskarżenie uchwały do wojewody świętokrzyskiego.
– Liczę na to, że wojewoda ją po prostu uchyli. Przypomnę, że nadal do prawomocnego wyroku sądu pozostaję normalnym radnym, z normalnym prawem do głosowania – mówi Gacek.
Dariusz Gacek jest radnym pierwszą kadencję. Do Rady Miasta Kielce dostał się z listy KWW Przyjazne Kielce Macieja Burszteina. Do marca tego roku współtworzył z byłym kandydatem na prezydenta i Anną Mazur-Kałużą klub Perspektywy. Od tamtego czasu pozostaje radnym niezrzeszonym.










