Po ponad stu latach od wielkiej powodzi, która zniszczyła zakłady leżące wzdłuż Kamiennej, stara walcownia w Nietulisku powraca do dawnego wyglądu. Trwają prace modernizacyjne, które mają na celu utworzenie muzeum na świeżym powietrzu, ale także miejsca do rekreacji.
Teren przez wiele lat należał do skarbu państwa, kilka lat temu został przejęty przez gminę Kunów i rozpoczęły się starania o zabezpieczenie pozostałości zakładu – mówi burmistrz Lech Łodej.
– To jeden z najważniejszych zabytków na terenie naszej gminy, zależy nam bardzo na zachowaniu tego miejsca dla przyszłych pokoleń, dlatego pracujemy nad ich zabezpieczeniem. Gmina pozyskała ponad dwa miliony złotych unijnego dofinansowania na pierwszą część inwestycji – mówi.
Pierwszy etap prac, który trwa obecnie, obejmuje zabezpieczanie i oczyszczenie ruin:
– Później powstaną tu alejki spacerowe, oświetlenie i iluminacja. Zaczynamy jednak od prac najważniejszych, które pozwolą zachować zabytek. Będzie to muzeum na świeżym powietrzu oraz miejsce do wypoczynku i relaksu – dodaje.
Prace uwzględniają także lokalną przyrodę, przykładem są siedliska nietoperzy, które zostaną zabezpieczone, by zwierzęta pozostały w tym miejscu.
Historia walcowni żelaza w Nietulisku Dużym sięga roku 1824, gdy rozpoczęto jej budowę z inicjatywy Stanisława Staszica. Kompleks obejmował kanały doprowadzające wodę, halę produkcyjną, magazyn oraz stajnie i był częścią ogromnego kombinatu Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.
Walcownia działała w Nietulisku do roku 1903, kiedy Kamienna wylała i w efekcie zniszczone zostały zakłady leżące wzdłuż jej brzegu od Starachowic do Nietuliska, taki los spotkał także walcownię. Przez kolejne lata ruiny dawnych budynków niszczały.
















