Coraz krótsze dni, mniej słońca, wzmożona senność – kalendarzowa jesień, która właśnie się rozpoczęła może przyczyniać się do spadków nastroju i energii. Eksperci są zdania, że z jesienną chandrą wygrać można poprzez aktywność fizyczną, ale też nowe wyzwania, które motywują nas do życia.
Jesienna chandra to nie wymysł, lecz forma depresji sezonowej, która dotyka ok. 2 procent populacji na świecie, w tym blisko 800 tys. osób w Polsce. Damian Zegadło, pedagog specjalny, mówi że z jesienną chandrą wiążą się też pewne kulturowe uwarunkowania.
– Jesteśmy nauczeni tego, że funkcjonujemy od września do września, nawet mimo tego, że jako dorośli pracujemy zawodowo i nie jesteśmy związani z rytmem szkolnym. Dobrym pomysłem na jesienną chandrę jest inicjowanie nowych działań. Często po wakacjach myślimy np. o tym, żeby się zapisać na siłownię czy angażować się w jakiekolwiek inne aktywności, niekoniecznie sportowe – zaznacza.
Ruch pomoże, bo jak powszechnie wiadomo, doprowadza do wydzielania endorfin. Olga Chaińska, specjalistka ds. dietoterapii i instruktorka fitness zauważa, że nasz nastrój poprawia się zwłaszcza wtedy, gdy ćwiczymy w towarzystwie.
– Wyjście z domu, spotkanie się z ludźmi, aktywność fizyczna we wspólnym gronie sprawia, że czujemy się dużo lepiej. Po samym wysiłku wydzielają się hormony szczęścia. Ponadto, gdy pomyślimy, ze zrobiliśmy coś dla siebie, w gronie innych osób, to zadziałamy dobrze nie tylko dla sprawności naszego organizmu, lecz także dla jego psychiki – zaznacza.
Ewelina Lass, psycholog dodaje, że aby wyjść z jakiegokolwiek „dołka” nie można zalegać na kanapie.
– Nasz mózg dotlenia się i regeneruje, kiedy dostarczamy mu odpowiednią ilość powietrza. Zbawienne będzie chociażby pół godziny spaceru dziennie. Chodzi o to, by mieć w sobie wyrobiony pewien nawyk. My czasem lubimy ponarzekać na pogodę i tak społecznie „zwalać” na nią winę – zauważa.
„Szczęścia” dostarczyć możemy sobie także na talerzu. Tu pomogą zwłaszcza sezonowe produkty z warzywniaka. Olga Chaińska mówi, że trwa sezon na dynię, buraki, kapustę, jabłka czy gruszki, a więc mamy obfitość witamin i minerałów, a także produktów pełnych błonnika, które użyte w kuchni, pomogą nam walczyć z podjadaniem.
Nie zapominajmy także o drobnych przyjemnościach związanych z jesienią – ciepłej herbacie z cytryną czy wypoczynku pod kocem – podane w rozsądnych ilościach mogą poprawić nastrój i wesprzeć organizm.
O sposoby na chandrę zapytaliśmy także kielczan. Dobra książka, która pozwoli uciec do innego świata, spotkania ze znajomymi, zaplanowanie wyjazdu, ale też ruch i dużo spacerów – takimi pomysłami dzielili się inni.
Jesienna chandra z definicji jest przejściowa. Ewelina Lass zaznacza, że jeśli chęć alienacji, wycofanie, brak motywacji i siły trwają dłużej niż 2 tygodnie, może prowadzić do pełnoobjawowej depresji.
– Zalecam uważność na siebie – radzi.










