Co dalej z planami uzdrowiskowymi Czarnieckiej Góry? Samorząd i mieszkańcy chcą rozpoczął budowę strefy sanatoryjnej od tzw. Doliny Muminków – miejsca w lesie, które ma stać się wizytówką przyszłego uzdrowiska. Planowana jest budowa tężni i infrastruktury rekreacyjnej.
Jakub Dajczer, sołtys Czarnieckiej Góry i radny Stąporkowa, wyjaśnia, że Dolina Muminków to leśna polana otoczona starodrzewem sosnowym. Jej nazwa nawiązuje do bajki dla dzieci i jest zwyczajowym określeniem używanym przez mieszkańców.
– Dolina Muminków znajduje się w samym środku obszaru ochrony uzdrowiskowej, który tworzą cztery miejscowości: Czarna, Czarniecka Góra, Janów i Błotnica. Ta leśna dolina jest sercem tego obszaru. Znajduje się w bardzo malowniczym miejscu, nad rzeką Czarną i w pobliżu zbiornika wodnego – opisuje Jakub Dajczer.
Walory tego miejsca zostały oficjalnie docenione w 2023 roku, kiedy Czarniecka Góra i okoliczne miejscowości uzyskały status obszaru ochrony uzdrowiskowej. Atutami są czyste powietrze oraz występująca w okolicznych lasach borowina.
Burmistrz Stąporkowa Jarosław Młodawski podkreśla, że gmina chce utrzymać ten status. W tym celu konieczne jest między innymi skanalizowanie miejscowości, co już częściowo udało się zrealizować. Samorząd zabiega również o wpisanie Czarnieckiej Góry jako przyszłego uzdrowiska do strategii rozwoju województwa świętokrzyskiego. Ma to ułatwić pozyskiwanie pieniędzy na rozwój infrastruktury uzdrowiskowej.
Pierwszym etapem ma być właśnie zagospodarowanie Doliny Muminków.
– W pierwszym kroku chcemy doprowadzić tam wodę, zrobić parking, tężnię i małą infrastrukturę. Pieniądze na ten cel pochodzić będą z programu Miejskich Obszarów Funkcjonalnych „Żelazne Doliny” – mówi Jarosław Młodawski.
Historia uzdrowiskowych ambicji Czarnieckiej Góry sięga końca XIX wieku. Jej walory klimatyczne odkrył doktor Michał Misiewicz, który wykupił od hrabiego Jana Tarnowskiego kilkanaście hektarów lasu i założył uzdrowisko. Przed II wojną światową miejscowość zasłynęła przede wszystkim ze źródła „Stefan”, którego woda miała właściwości lecznicze. Leczone były tu między innymi choroby serca, przewodu pokarmowego i dróg oddechowych.
Po wojnie uzdrowisko straciło na znaczeniu, a źródło „Stefan” przestało bić. Dziś samorząd chce wykorzystać naturalne walory tego miejsca i krok po kroku odbudować jego uzdrowiskowy charakter.










