Początek roku szkolnego to dla maturzystów kluczowy moment na podjęcie decyzji o dalszej ścieżce edukacyjnej. Osoby, które marzą o podjęciu studiów na zagranicznych, prestiżowych uczelniach powinny zacząć działać bez zbędnej zwłoki.
Przełom września i października to czas, w którym osoby zainteresowane podjęciem studiów na prestiżowych uniwersytetach powinny rozpocząć przygotowania formalne – wskazuje doradca edukacyjny dr Michał Słowak
– Uczniowie, którzy nie zdają międzynarodowej matury, takiej jak IB czy A-levels, potrzebują egzaminu językowego TOEFL, albo IELTS. Należy też rozpocząć przygotowanie listu motywacyjnego, CV i naszych referencji – wskazuje dr Michał Słowak.
Ekspert zwraca uwagę, że same oceny ze świadectwa i wyniki z matury stanowią jedynie fundament rekrutacji, a nie czynnik przesądzający.
– Uczelnie oceniają całokształt osiągnięć pozaszkolnych i przyznają wstępne oferty na podstawie profilu kandydata. Sama aplikacja, złożenie Personal Statement czy CV, to są kwestie techniczne, które można przygotować bardzo szybko. Kluczem jest jednak profilowanie kandydata i pokazanie jego autentycznych pasji, osiągnięć oraz aktywności pozaszkolnych, a to już buduje się latami – zauważa Michał Słowak.
Istotnym elementem rekrutacji jest rozmowa kwalifikacyjna.
– W jej trakcje nie jest sprawdzana nasza wiedza, a sposób myślenia. Padają tam nieszablonowe pytania typu: jak rolką papieru toaletowego zmierzyć wieżę Eiffla? Albo ile samochodów jest w tym momencie w Hongkongu? Chodzi o to, żeby pokazać proces myślenia i szacować liczby – wskazuje dr Michał Słowak i dodaje – Radzenie sobie z takimi nietypowymi pytaniami problemowymi można skutecznie wyćwiczyć poprzez odpowiedni trening.
Ekspert zapewnia, że studia na topowych uczelniach stwarzają możliwości do rozwoju na najwyższym poziomie.
– Prestiżowe światowe uniwersytety gwarantują dostęp do unikalnego sprzętu, laboratoriów, nauki u wybitnych profesorów czy noblistów oraz budowanie świadomości międzykulturowej. Do tego dają dostęp do zamkniętego rynku pracy, na którym nawet 86% ofert pracy typu premium nigdy nie trafia do oficjalnego obiegu – podkreśla doradca.
Dużo wątpliwości przed podjęciem takich studiów budzi kwestia finansów. Jednak jak wskazuje ekspert istnieją możliwości finansowania.
– Koszty zależą od kierunku: o ile studia w USA czy Wielkiej Brytanii bywają ogromnym wydatkiem, o tyle w Holandii czesne wynosi ok. 2,5 tys. euro, a w krajach skandynawskich nauka dla obywateli UE jest całkowicie bezpłatna. Istnieją także stypendia rządowe, czy stypendia prywatne. Możliwe jest też podjęcie pracy podczas studiów, na co wiele osób się decyduje – mówi Michał Słowak.
Osoby zainteresowane studiami za granicą mogą skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych firm doradztwa akademickiego, konsultantów oraz szkolnych doradców, którzy pomagają sprawnie przejść przez cały proces rekrutacji – od wyboru kierunku po finalne złożenie aplikacji.










