Na inaugurację grupy C I ligi piłkarze ręczni KSSPR Końskie pokonali we własnej hali UMKS Trójkę Ostrołęka 35:28 (17:13). Najwięcej bramek dla gospodarzy zdobył Jakub Janus – 7, wśród gości najskuteczniejszy był Patryk Dębiec, który trafił ośmiokrotnie.
Konecczanie wygrali pewnie, ale o ostatnich trzech minutach pierwszej połowy i początku drugiej chcieliby jak najszybciej zapomnieć. KSSPR prowadził już 17:7, by pozwolić dojść przeciwnikom na różnicę jednego gola (24:23). Pięciokrotnie goście w tym okresie trafiali do pustej bramki, wykorzystując fakt, że gospodarze wycofali bramkarza.
Radosław Bloch, trener gości, żałował, że pogoń za przeciwnikiem nie zakończyła się sukcesem.
– Niestety końcówka należała do rywala. O wyniku zadecydowała pierwsza połowa, ponieważ gospodarzy prowadzili już różnicą 10 bramek. Zniwelowaliśmy tę różnicę do czterech goli do przerwy, ale jednak ta przewaga ciągnęła się do końca meczu. Gdy doszliśmy już na jedną bramkę, to chyba zabrakło trochę sił, bo w kluczowych momentach mieliśmy dobre sytuacje, ale po prostu nie trafialiśmy. Drużyna dopiero się tworzy, więc ja biorę na to poprawkę, że jeszcze nie wszystko mogło wyglądać tak, jak ja bym tego oczekiwał – podsumował.
Arkadiusz Bąk, trener KSSPR Końskie, zaznaczył, że wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu.
– Niestety daliśmy tlen przeciwnikowi po swoich niewymuszonych błędach. Bramki padały nie z kontry, nie z ataku pozycyjnego, tylko przeciwnicy rzucali nam do pustej bramki. Rywale ambitnie próbowali nas dojść i nawet zbliżyli się na jedną bramkę. Później zagraliśmy już konsekwentnie, wróciła skuteczność i to zwycięstwo jest zasłużone. Nie ma co rozpamiętywać tego spotkania. To już historia, pierwszy mecz jest zawsze nerwowy. Zdarzają się błędy i przeciwnikowi też się zdarzały. Przed nami następny pojedynek i do niego się przygotowujemy – podkreślił.
W następnej kolejce, w niedzielę 20 września KSSPR Końskie zmierzy się na wyjeździe z SPR PABIKS Pabianice.














