Smakołyki ze słoików i różne wariacje na temat rozgrzewających zup krem można znaleźć w Szklanym Domu w Ciekotach na kulinarnym pożegnaniu lata. Impreza przyciąga regionalną, naturalną kuchnią, ale także ludową muzyką.
Festiwal „Smaki Babiego Lata” zorganizowano po raz 6. Zgłosiło się 20 wystawców, którzy wzięli udział także w konkursie kulinarnym o „Złotą Patelnię Starosty”. Marcin Paszkiewicz, sołtys Podzamcza w gminie Piekoszów mówi, że jego sołectwo także zaangażowało się w przygotowanie konkursowych potraw.
– Z weków proponujemy dwa warianty – jedno na bazie warzywa, a więc „Cukiniową rozkosz”, drugie to konfitura porzeczkowa, którą nazwaliśmy „Malinowa chmurka”. Mamy też zupę z pora z pieczonym jabłkiem i prażonymi orzechami. Chcieliśmy zaproponować coś mniej oczywistego, co nie przychodzi na myśl w pierwszej kolejności, ale wciąż wpisuje się w temat konkursu – opowiada.

Z kolei panie z sołectwa Bławatków zaproponowały zupę krem. Sylwia Zychowicz przyznaje, że to jesienna zupa, która w tym okresie jest jedną z najpopularniejszych w polskich domach.
– Myślę, że tu ważne są proporcje. Dynia ma królować w naszej zupie. Ważne, by była dobrze przyprawiona, rozgrzewająca, ale jednak wciąż delikatna, a więc z odrobiną śmietany – radzi.
Impreza przyciągnęła fanów regionalnej kuchni. Pani Kasia i jej syn Kacper zajadali się prazokami świętokrzyskimi. Kacper podkreślał, że taka potrawa na bazie ziemniaków bardzo przypadła mu do gustu.

Dania oceniała komisja konkursowa, na czele której stanął Michał Markowicz, trener kulinarny, członek Akademii Bocuse d’Or Poland. W jury znalazł się także Mirosław Gębski, członek zarządu powiatu kieleckiego, który podkreślał, że autorzy potraw wykazali się dużą kreatywnością w ich przygotowaniu i zaskoczyli różnorodnością smaków.
Poza tradycyjną kuchnią, goście mogą pobawić się przy dźwiękach muzyki ludowej, ponieważ na scenie prezentują się ludowe kapele. Festiwal potrwa do godz. 17.




















