W 8. kolejce Betclic 3.Ligi piłkarze Staru Starachowice przegrali na własnym stadionie z Wisłoką Dębica 2:3 (1:1).
Prowadzenie dla gości zdobył w 38 min. Dominik Kulon, wyrównał tuż przed gwizdkiem na przerwę Szymon Stanisławski. Po zmianie stron Wisłoka znów objęła prowadzenie w 68 min. po golu Szymona Fereta, a 120 sekund później na 2:2 trafił Tomasz Walaszek. Goście decydujący cios zadali trzy minuty przed końcem po strzale Dominika Kulona i Star nie zdołał już odpowiedzieć.
– To my prowadziliśmy grę. Mieliśmy bardzo duże posiadanie piłki, zmienianie stron, doprowadzenie do pola karnego, ale niestety tam bez konkretów. Jak się tam nie ma konkretów, no to nie strzela się goli. Dobrze, że wyrównaliśmy w końcówce pierwszej połowy i ten mecz w drugiej zupełnie się odwrócił. Po pięciu minutach w drugiej połowie mogło być 3:1 dla Staru, ale błędy, które popełniamy w defensywie od razu kończą się bramką przeciwnika lub supersytuacją – podsumował trener gospodarzy Dariusz Pietrasiak.
– My mieliśmy okazje, oni też mieli jakieś tam swoje, my jakieś swoje, ale ja popełniam błąd i przegrywamy 2:3. Szkoda, bo trochę zaczyna palić się już nam grunt pod nogami. Ciężko coś powiedzieć konstruktywnego, bo znowu błędy popełniamy. Ja się nie dziwię kibicom, że są zirytowani, bo my też sami jesteśmy zirytowani, bo wiemy jaką mamy jakość, a nie przystoi przegrywać takich meczów jak dzisiaj – powiedział wyraźnie poruszony kapitan Staru Mateusz Jagiełło.
Starachowiczanie po ośmiu kolejkach mają na koncie tylko jedno zwycięstwo i zajmują miejsce w strefie spadkowej.
W 9. kolejce Star zagra na wyjeździe z Wieczystą II Kraków.








