Piłkarze ręczni Industrii Kielce rozegrali już w tym sezonie cztery mecze o stawkę. To przegrany Superpuchar Polski z Orlenem Wisłą Płock, wygrane dwa spotkania Superligi z MKS Kalisz i Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski oraz zwycięska potyczka z HC Kriens Lucerna w Lidze Mistrzów.
Kielczanie mieli w tych pojedynkach różne momenty, ale jak podkreśla drugi trener Industrii Kamil Siedlarz świeżości w grze drużyny będzie coraz więcej.
– Każdy mecz w tym początkowym okresie daje nam na pewno większe możliwości, jeśli chodzi o czucie, o timing, o to, aby ci nowi zawodnicy poczuli ten styl gry, dopasowali się do niego, a przede wszystkim dopasowali się z czuciem do kolegów, z którymi grają. Są zawodnicy, którzy dopiera zaczęli grać ze sobą, więc ten feeling jeszcze jest na trochę mniejszym poziomie. Każde kolejne spotkanie daje nam większe możliwości i myślę, że z meczu na mecz będzie to wyglądało coraz lepiej. Nasza szybkość gry będzie na coraz lepszym poziomie i będziemy mieli tego efekty w przyszłości – powiedział Kamil Siedlarz.
Przed piłkarzami ręcznymi Industrii drugi w tym sezonie mecz Ligi Mistrzów. W środę (16 września) o godz. 20.45 zmierzą się na wyjeździe z mistrzem Norwegii Kolstad Håndball.










