Dylan Nahi to aktualnie najwszechstronniejszy piłkarz ręczny Industrii Kielce. 26-letni nominalny lewoskrzydłowy musi grać na różnych pozycjach i wszędzie radzi sobie świetnie. Nawet jako obrotowy, bo tu też już występował.
Teraz jest przede wszystkim wystawiany na tzw. lewej połówce ze względu na kontuzje aż trzech rozgrywających Michała Olejniczaka, Szymona Sićki i Czarnogórca Milorada Bakicia.
– Dylan daje nam takie możliwości, aby grać na lewej połówce. Jest on świetnym zawodnikiem i radzi sobie również tam. Przede wszystkim jest dobrym obrońcą. Jest jednym z głównych naszych defensorów. W meczu z zespołem z Lucerny, który grał 7 na 6, Dylan stanowił bardzo dużą wartość, jeśli chodzi o naszą obronę. Kiedy gramy na długiej zmianie, to też daje nam większe możliwości, jeśli chodzi o tę lewą połówkę. Niestety, w tym okresie, w którym mamy jeszcze kilku zawodników kontuzjowanych, często te mecze będą wyglądały tak, że musimy kombinować. Dylan zatem daje nam różne warianty i to jest dla nas na pewno ogromnym plusem. – powiedział o roli Francuza drugi trener Industrii Kamil Siedlarz.
Ten sezon jest ostatnim Dylana Nahi w barwach kieleckiego klubu. Wraca do Paris Saint Germain. Francuz trafił do Kielc w 2021 roku. W trakcie swojej gry dla Żółto-Biało-Niebieskich trzykrotnie był mistrzem Polski, raz zdobył Puchar Polski, raz Superpuchar Polski. Wywalczył też dwa srebrne medale EHF Ligi Mistrzów. Bogata jest również jego kariera w reprezentacji Francji, gdzie zdobył srebrny i brązowy medal mistrzostw świata oraz złoty w mistrzostwach Europy.










