To może być największa w tej części regionu strefa inwestycyjna, która zapewni dużo miejsc pracy – mówiła o Obicach na antenie Radia Kielce prezydent Kielc, Agata Wojda. Podkreśliła, że aktualne plany dotyczące tego terenu są korzystne zarówno dla miasta, jak i dla całego regionu. Jej zdaniem, jest co do tego zgoda polityczna.
Jak informowaliśmy, pierwszy krok do sprzedaży Obic został wykonany podczas 34. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Prezydent Kielc podpisała wówczas dwa listy intencyjne z przedstawicielami Agencji Rozwoju Przemysłu, Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice” i Centralnego Portu Lotniczego. Dotyczą one utworzenia terenów inwestycyjnych i kolejowego terminala towarowego. Pytana o kluczowe ustalenia, Agata Wojda wyjaśnia, że chodzi o pokazanie, jak mogą zostać zagospodarowane te grunty.
– Przede wszystkim, my musimy znaleźć operatora tych gruntów. Agencja rządowa jest do tego znakomitą instytucją, ponieważ może mieć potencjalne zasoby finansowe, ma ogromne doświadczenie w uzbrajaniu takich terenów w innych rejonach Polski, a jednocześnie jest agencją, która może prowadzić na wysokim poziomie rozmowy biznesowe i przedstawiać ofertę tych gruntów potencjalnym przyszłym inwestorom. List intencyjny mówi, że będziemy wspólnie dążyć do tego, by powstała tam strefa. Ale w naszych rozmowach pojawia się zainteresowanie ARP, aby część, a być może docelowo cały ten teren zakupić. W ten sposób ten teren stałby się własnością rządowej agencji odpowiedzialnej za pozyskiwanie nowych inwestorów dla naszego kraju. To jest nasze główne dążenie – wyjaśnia.
Aby tak się stało, miasto szykuje się do formalnej procedury sprzedaży, na razie części gruntów w Obicach, ok. 300 ha. Jednocześnie ma postępować formalne przekształcanie tych gruntów w potencjał strefy inwestycyjnej. W dokumentach planistycznych bowiem ten teren nadal ma zapisaną funkcję lotniska i w tej chwili nie można zrealizować tam innej inwestycji.
– I to też jest dziś nasze zadanie, żeby te wszystkie kwestie uregulować, żeby przyszły właściciel miał prawo dysponowania tym gruntem do celów inwestycyjnych. Jesteśmy w tej procedurze, by te grunty były już niepodważalną własnością miasta, a w przyszłości – przyszłego nabywcy. Drugi element to zmiana przeznaczenia tych gruntów w planach zagospodarowania przestrzennego. Tu liczy się lokalna współpraca z samorządami, na terenie których te grunty leżą. Mówimy tu o Chmielniku i Morawicy. Rozmawiamy z burmistrzami, jak ta mapa drogowa mogłaby wyglądać. Oni są w pełni otwarci, żeby takie przeznaczenie tych gruntów w swoich planach wpisać. Jednak żeby to mogło nastąpić, musi się zmienić przeznaczenie tych gruntów w planie zagospodarowania przestrzennego województwa świętokrzyskiego. Jest tu duże zrozumienie ze strony pani marszałek województwa świętokrzyskiego i duża otwartość, by tę zmianę procedować w miarę szybkim trybie – dodaje prezydent.
Agata Wojda wskazuje także na wymierne korzyści dla regionu ze strefy inwestycyjnej w Obicach.
– To może być największa w regionie i w tej części Polski strefa inwestycyjna. To mogą być potencjalne nowe inwestycje i dużo miejsc pracy dla Kielczan i Kielczanek oraz mieszkańców gmin należących do Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego.
Dopytywana, prezydent Kielc podkreśla jednak, że szkodliwe mogą być pomysły, aby Kielce wchłonęły te tereny w swoje granice administracyjne.
– Byłabym bardzo daleka, by wstępować na ścieżkę wojenną z naszymi przyjaciółmi z Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego, z którymi współpracujemy i podejmować jakimiś rządowymi kontaktami próbę w celu aneksowania tych terenów. Po drugie, procedury powiększania granic administracyjnych gmin dziś znacząco się korygują, dziś nikt nie wyobraża sobie procedowania tego decyzjami politycznymi wbrew lokalnym społecznościom. Chciałabym szukać więcej sojuszników przy tym projekcie, niż od początku czynić sobie wrogów z ważnych interesariuszy – podkreśla
Agata Wojda poinformowała, że jest wstępna wycena tych gruntów przez ARP, ale została na razie objęta klauzulą poufności. Zaznacza jednak, że dalekie od prawdy są podawane w przestrzeni publicznej kwoty rządu 700 mln zł.
– Przypomnę, że ten grunt wymaga wielomiliardowych inwestycji, by uzbroić go w niezbędną infrastrukturę: drogową, dociągnięciu mediów. Miasta Kielce, gminy Chmielnik, gminy Morawica, a nawet samorządu województwa nie stać na miliardowe inwestycje, by przygotować ten grunt dla przyszłych inwestorów. To może wziąć na siebie agencja rządowa. Więc możemy opowiadać bajki, jaki mamy bogaty zasób terenu, tylko jak one leżą od lat odłogiem, będą kolejne 10-20 lat leżały odłogiem. Pytanie kluczowe: czy chcemy dziś dać nowy impuls gospodarczy i pozyskać kwotę ze sprzedaży do inwestycji w Kielcach – wyjaśnia gość Radia Kielce.
Pieniądze ze sprzedaży terenów w Obicach miasto przeznaczyłoby m.in. w planowane tereny inwestycyjne na kieleckim Malikowie i Niewachlowie.









