Kamil Jakubczyk jest jak na razie jednym z jaśniejszych punktów Korony Kielce. 22-letni pomocnik dołączył do drużyny Jacka Zielińskiego w letnim oknie transferowym i praktycznie od razu wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Jedynie przegramy 0:1 mecz w Białymstoku z Jagiellonią rozpoczął na ławce rezerwowych.
Wychowanek Pogoni Szczecin jest przekonany, że gra i wyniki osiągane przez Żółto-Czerwonych będą z meczu na mecz coraz lepsze.
– W Koronie było wiele zmian, dużo transferów i myślę, że na wszystko potrzeba czasu. Ten zespół z tygodnia na tydzień rośnie, a będziemy wyglądać jeszcze lepiej. Na początku września doszli kolejni nowi piłkarze, a teraz będzie przerwa na kadrę, w trakcie której z pewnością mocni popracujemy. Złapiemy jeszcze więcej automatyzmów i myślę, że Korona będzie coraz lepsza – stwierdził zawodnik, którego kielecki klub wykupił z Arki Gdynia za 1 mln euro.
We wtorek (15 września) podopieczni Jacka Zielińskiego doznali pierwszej w tym sezonie porażki przed własną publicznością, przegrywając z Górnikiem Zabrze 0:2. W najbliższą sobotę Kielczanie zmierzą się na Exbud Arenie z Rakowem Częstochowa. Będzie to ostatni mecz przed trzytygodniową przerwą reprezentacyjną.










