Powiatowy Szpital w Skarżysku-Kamiennej stoi na granicy bankructwa. Zarząd lecznicy przygotował plan restrukturyzacji, ale sąd wniosek odrzucił. Starosta skarżyski Artur Berus zapewnił na antenie Radia Kielce, że lecznica nie zostanie zlikwidowana. Zaznaczył przy tym, że powiat systematycznie wspomaga szpital finansowo. W ciągu tylko ostatnich dwóch lat była to kwota 26 mln zł.
Artur Berus zwrócił uwagę, że szpital skarżyski jest jedną z wielu lecznic w kraju znajdujących się w trudnej sytuacji. Dlatego trzeba wypracować ogólnopolski program restrukturyzujący szpitale.
– Związek Powiatów Polskich przygotował już drugi apel w tej sprawie i czekamy na program, w którym będziemy mogli realnie wejść i wesprzeć szpitale jako samorządy. Dobrze jednak wiemy, że do tanga trzeba dwojga, dlatego musi postać taki program. Czy to jest Skarżysko, czy województwo mazowieckie, czy inna część Polski, to te problemy są bardzo podobne – zauważa starosta.
Problemem jest również niewypłacanie przez NFZ pieniędzy za nadwykonania.
– Mamy już przygotowane wezwanie do Narodowego Funduszu Zdrowia o zapłatę należnych nadwykonań w wysokości 5 mln 700 tys. zł za 2025 rok. Gdyby ta kwota wpłynęła na konto szpitala, to mielibyśmy pieniądze przynajmniej na pierwsze wezwania komornicze. Bez tych pieniędzy będziemy musieli wygenerować z budżetu te fundusze. Mieszkańcy jednocześnie muszą sobie zdawać sprawę, że zabraknie pieniędzy w innych obszarach – zaznacza Artur Berus.
Starosta nie wyklucza zaciągnięcia przez samorząd pożyczki na spłatę długu szpitala. Zadłużenie lecznicy w Skarżysku-Kamiennej wynosi ponad 140 mln zł.









