– Kropla, która przelała czarę goryczy – tak przegraną 1:6 w meczu z Lechem Poznań określił Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce. Po tej porażce kielecki klub pożegnał się z trenerem Jackiem Zielińskim. Nie był to jednak jedyny powód zwolnienia. Żółto-czerwoni przegrali poprzednie trzy spotkania, zatem decyzja o rozstaniu z trenerem dojrzewała już wcześniej.
– Braliśmy też inne argumenty pod uwagę, przede wszystkim wyniki, możliwości rozwoju zespołu, utratę wielu bramek. Dostrzegaliśmy problem z organizacją gry, dlatego taka decyzja została podjęta. Nie chcę jednak, absolutnie, wszystkiego zrzucać na trenera Jacka Zielińskiego. Rozstania nigdy nie są łatwe. Ale mnie się współpracowało z trenerem naprawdę dobrze. Mieliśmy dla siebie wzajemny szacunek i tak się rozstaliśmy – mówił gość Radia Kielce.
Paweł Golański zaznaczył, że klub oczekiwał sukcesów i wygranych drużyny, co jest naturalną rzeczą w futbolu.
– W piłce nożnej jest tak, że są oczekiwania, każdy chce wygrywać. My też jesteśmy ambitni tutaj, w Kielcach, i dążymy do tego, żeby nie było przeciętności, tylko chcemy się rozwijać, chcemy być lepsi. I nie tylko wobec trenera, ale też wobec swojej osoby, piłkarzy, całego sztabu zawsze będę miał duże wymagania – podkreślił. – Nie tylko Jacek Zieliński jest winny, bo winny jest cały sztab, winny jest Paweł Golański i winni są piłkarze. Wszyscy bierzemy za to odpowiedzialność. Tutaj nikt absolutnie nie będzie się odcinał od słabego rezultatu, bo wiadomo, kiedy jest dobry wynik, to każdy wypina pierś, że to jego zasługa – stwierdził.
Dyrektor sportowy Korony Kielce dodał, że klub liczy na coraz lepsze wyniki drużyny, stąd decyzja właściciela o wydaniu 6 mln zł na sprowadzenie w letnim oknie transferowym nowych, wartościowych piłkarzy. – Ściągnęliśmy takich graczy, którzy dodadzą Koronie jakości i będzie duża rywalizacja na każdej pozycji. Chcemy osiągać dobre wyniki, być ciągle w czołówce tabeli, ale bez ciężkiej pracy, pokory, samymi słowami tego się nie da zrobić. Oczekujemy zaangażowania i maksymalnej koncentracji w każdym meczu – zaznaczył.
Paweł Golański wyjaśnił też, dlaczego zdecydowano o wyborze na nowego szkoleniowca kieleckiej drużyny Roberta Kolendowicza. – Takim najważniejszym aspektem było to, że Robert wierzy w ten projekt. W rozmowie z Łukaszem Maciejczykiem i ze mną bardzo dobrze wypowiadał się o naszej kadrze, o naszych zawodnikach, miał bardzo dużą wiedzę o każdym z nich. I to jest bardzo ważne, bo jesteśmy po jedenastu meczach i musimy mieć trenera, który ma wiedzę na temat piłkarzy, na temat polskiej Ekstraklasy – powiedział.
Dyrektor sportowy Korony zaprzeczył też, że klub prowadził wcześniej rozmowy z trenerami o dużych nazwiskach, ale bez rezultatów.
Jako szkoleniowiec żółto-czerwonych Robert Kolendowicz zadebiutuje w najbliższą sobotę w meczu przed własną publicznością z GKS-em Katowice. Spotkanie będzie transmitowane na antenie Radia Kielce.









