Nową instrukcję postępowania na wypadek ataku z powietrza udostępniło w piątek (25 września) Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Dwunastostronicowy dokument podpowiada każdemu z nas, jakie decyzje podjąć w czasie alarmu, w jakich miejscach szukać schronienia w budynku, a jak zachować się, gdy znajdujemy się na zewnątrz. W instruktażu znajdziemy też odpowiedzi na pytania: kiedy lepiej zrezygnować z ukrycia piwnicy, jakie przedmioty usunąć z miejsca schronienia oraz co spakować do plecaka ewakuacyjnego.
Józef Bryk, wojewoda świętokrzyski powiedział, że instruktaż wydany przez MSWiA to uszczegółowienie „Poradnika Bezpieczeństwa”. Publikacja ma trafić do wszystkich polskich obywateli w formie papierowej. Będzie też dostępna cyfrowy.
W piątek (25 września) w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach Józef Bryk poinformował nie tylko o nowej publikacji, lecz także uspokajał mieszkańców regionu, podkreślając że województwo jest przygotowane na różnego rodzaju kryzysy, a zagrożenia wojną w Polsce obecnie nie ma.
– Przypominam, że jesteśmy w NATO. My możemy być zagrożeni bardziej elementami wojny hybrydowej, które dziś się zdarzają. Zabłąkane drony, przedostające się pociski – na takie rzeczy należy się przygotować, ale zagrożenia stricte wojennego dziś nie ma – ocenił.
Wojewoda poinformował także, że województwo świętokrzyskie podobnie jak inne regiony posiada plan ewakuacji, który może zostać wdrożony w sytuacji zagrożenia klęską żywiołową lub wojną. Pierwsze decyzje są podejmowane przez włodarzy gmin, a jeśli dotyczą większych obszarów – przez starostów i wojewodę. Plan ewakuacji określa liczbę osób, planowane środki transportu, trasę oraz miejsce docelowej ewakuacji.
W Świętokrzyskiem szykowane są też miejsca, gdzie mieszkańcy regionu będą mogli się schronić – do końca roku ma być takich lokalizacji 5200.
Brygadier Michał Jankowski, zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej przypomniał, że pierwsze informacje o zagrożeniach trafiają do obywateli za pomocą smsów od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz aplikacji Regionalny System Ostrzegania.
– Kolejnym krokiem jest uruchamianie syren alarmowych. Mamy dwa rodzaje sygnałów. Trzyminutowy modulowany dźwięk informuje o alarmie, a ciągły trzyminutowy o odwołaniu zagrożenia. Gdy słyszymy syreny, powinniśmy szukać informacji w zaufanych mediach, z jakim zagrożeniem mamy do czynienia – zaznaczył.
W znalezieniu bezpieczniejszego miejsca ma pomóc aplikacja przygotowana przez Państwową Straż Pożarną. Program można pobrać ze strony gdziesieukryc.pl, do działania nie potrzebuje dostępu do Internetu.















