Budowa trasy S74 przez Kielce oraz w stronę Mniowa przebiega zgodnie z planem i bez opóźnień – zapewnił na antenie Radia Kielce Piotr Krampikowski, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Gość Radia Kielce podkreśla, że obecnie nie jest zagrożony termin zakończenia prac prowadzonych przez Kielce. Inwestycja ma potrwać do drugiego kwartału 2028 roku. Wśród większych utrudnień dla kierowców są, planowane na późniejszych etapach inwestycji, czasowe zwężenia ważnych skrzyżowań.
– Jak widać, paraliżu miasta na razie nie ma. Są utrudnienia, które raz będą większe, raz mniejsze. Wydaje się, że kierowcy sobie poukładali trasy przejazdu przez Kielce. W tej chwili prowadzimy pierwszy etap robót podziemnych, to przebudowa całej infrastruktury podziemnej. Na razie nie spotkaliśmy się z większymi utrudnieniami, jakieś są, ale wykonawca na bieżąco je rozwiązuje – zapewnia dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Piotr Krampikowski zapewnia, że zgodnie z harmonogramem przebiega także budowa odcinka S74 z Kielc w stronę Mniowa.
– Jeśli chodzi o odcinek Kielce Zachód – Przełom/ Mniów, tu prace są już na poziomie 70% zaawansowania, a na obiektach mostowych – prawie 80%. Trwają prace związane z położeniem warstw bitumicznych, zaczęliśmy już układanie ostatniej warstwy ścieralnej na tym odcinku. Trwają prace wykończeniowe, montowane są zabezpieczenia na obiektach mostowych. Zakończenie tego odcinka i oddanie do użytkowania planujemy w połowie 2027 roku – zapowiada Piotr Krampikowski.
Prace rozpoczęły się już także na odcinku między Opatowem, a Jałowęsami, po tym, jak niedawno wojewoda świętokrzyski wydał decyzję na budowę S74 dla tego odcinka.
– Przekazaliśmy plac budowy wykonawcy niezwłocznie po uzyskaniu tej decyzji. Są to na razie prace przygotowawcze, rozpoznanie saperskie, przygotowanie dróg dojazdowych na budowę, pierwsze wycinki. Droga przebiega w większości nowym śladem. Jeśli będą problemy, to wyłącznie przy włączeniach z istniejącą obwodnicą Opatowa lub odcinkiem Cedzyna – Łagów – wyjaśnia Piotr Krampikowski.
Ten odcinek ma być gotowy w 2029 roku.
Z kolei dla odcinka od Mniowa do województwa łódzkiego trwa ostatni etap ponownej oceny oddziaływania na środowisko. Ta procedura zakończy się stosownym postanowieniem przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. GDDKiA ma nadzieję, że uda się je uzyskać jeszcze w tym roku. Kolejnym krokiem będzie uzyskanie decyzji ZRID, a potem niezwłoczne przekazanie placu budowy wykonawcy i rozpoczęcie prac.
Na podobnym etapie są przygotowania do budowy trasy od Cedzyny do Łagowa.
– Na tym odcinku też jesteśmy na ostatnim etapie ponownej oceny oddziaływania na środowisko, która zakończy się postanowieniem RDOŚ, potem będzie wydana decyzja ZRID przez pana wojewodę i niezwłocznie przystąpimy do pracy. Przeciągnęły się trochę prace przy uzyskiwaniu decyzji ZRID. Ale to nie jest tak, że odkładamy najdroższy i najdłuższy odcinek na sam koniec – zapewnia dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
GDDKiA ma zapewnione finansowanie wszystkich odcinków trasy S74.
Wśród innych ważnych inwestycji prowadzonych przez tę instytucję w województwie świętokrzyskim są: obwodnica Morawicy, która zostanie oddana do użytku do końca tego roku, a także most przez Wisłę w Sandomierzu, który będzie gotowy w II kwartale 2027 roku.
W planach są także obwodnice: Chmielnika, Osieka, gdzie w najbliższych dniach ma zostać ogłoszony przetarg w systemie projektuj i wybuduj oraz Starachowic – gdzie trwają prace nad uzyskaniem decyzji środowiskowej.









