Wraca temat poszerzenia granic Kielc. Na najbliższej sesji rady miasta ma się odbyć dyskusja na temat włączenia do stolicy województwa świętokrzyskiego części sąsiednich gmin. Inicjatorzy chcieliby osiągnąć w ten sposób zwiększenie potencjału gospodarczego, a co za tym idzie przeciwdziałać wyludnianiu i marginalizowaniu miasta.
Przewodniczący Rady Miasta Kielce Maciej Jakubczyk zapowiada, że wstępem do debaty będzie wykład wiceprzewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Jacka Strojnego. Samorządowiec przedstawi doświadczenia stolicy Podkarpacia z ostatnich 20 lat. W tym czasie powierzchnia Rzeszowa zwiększyła się o ponad 75 km2., z ok. 54 do 129 km2.
– Jako ekspert będzie mógł się wypowiedzieć na temat tego, jak i dlaczego w ogóle Kielce powinny rozpocząć procedowanie poszerzania granic, jak proceduralnie to wygląda, a także jak nie powielać błędów Rzeszowa, który mimo wszystko u nas jest uważany jako wzór zwiększania granic administracyjnych po tym, jak ze 120 tys. stał się nagle miastem 200-tysięcznym – przekonuje Maciej Jakubczyk.
Wiceprzewodnicząca kieleckiej rady miasta Anna Jaworska-Dąbrowska tłumaczy, że procedurę poszerzenia granic administracyjnych musi poprzedzić m.in. zmiana zapisów w planach gospodarczych miasta. Zapowiedziała, że w przygotowaniu są też odpowiednie projekty uchwał.
– Dodatkowo, wystąpimy o powołanie komisji, której zadaniem będzie dokonanie stosownych analiz i rozpoczęcie inicjatywy zmiany granic administracyjnych miasta Kielce. Już poprzednia sesja pokazała, że również radni Koalicji Obywatelskiej będą nas wspierać w tym procesie i mam nadzieję, że uda się do tego procesu przekonać samą panią prezydent – mówi Anna Jaworska-Dąbrowska.
Prezydent Kielc Agata Wojda deklaruje otwartość na rozmowy dotyczące korekty granic miasta. Jednocześnie chce utrzymać dobre relacje z gminami zrzeszonymi w Kieleckim Obszarze Funkcjonalnym.
– Musimy zadać sobie pytanie, w którym kierunku idziemy i o czym tak naprawdę rozmawiamy. Jestem daleka od tego, żeby anektować sołectwa z całą grupą mieszkańców w sposób siłowy, ale jestem otwarta, żeby dyskutować na przykład o przełączeniu terenu, gdzie tworzy się klasyczna tkanka miejska albo mamy potencjał na teren inwestycyjny, z którego uzbrojeniem mniejsza gmina nie jest w stanie sobie poradzić – tłumaczy Agata Wojda.
Nieco inne zdanie na ten temat ma przewodniczący kieleckiej rady miasta. Maciej Jakubczyk uważa, że w dyskusji o poszerzeniu granic priorytetem powinny być korzyści, które Kielce osiągnęłyby na takim działaniu. Jego zdaniem opinia włodarzy gmin oraz mieszkańców terenów przeznaczonych do potencjalnego wchłonięcia przez Kielce jest drugorzędna.
– To jest decyzja administracyjna, na którą mieszkańcy nie mają wpływu. Oczywiście, trzeba robić tak i takich argumentów używać, żeby ci mieszkańcy byli przekonani, że warto przyłączyć się do miasta Kielce. Jednak tak samo jak my możemy nie chcieć stracić statusu miasta wojewódzkiego lub połączenia z Radomiem, to choćbyśmy tutaj zrobili siedem referendów, ale rząd wydałby taką decyzję administracyjną, to zostalibyśmy z tym Radomiem połączeni – analizuje Maciej Jakubczyk.
Najbliższa sesja Rady Miasta Kielce odbędzie się 15 października.









