W rok zebrano 5 mld puszek i butelek kaucyjnych, a skuteczność systemu wyniosła ok. 60 proc. – poinformowała w środę ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Działa już 65,5 tys. punktów zbiórki, z czego w ponad 23,5 tys. są automaty. Do systemu mają zostać włączone tzw. małpki.
W czwartek 1 października mija rok od wprowadzenia w Polsce systemu kaucyjnego. W pełni ruszył on jednak 1 stycznia 2026 r., kiedy zakończył się trzymiesięczny okres przejściowy.
Szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska na środowej konferencji prasowej zwróciła uwagę, że w innych państwach system kaucyjny rozwijał się przez dwa – trzy lata, zanim osiągnął docelowy model. – Można powiedzieć, że fazę wstępną rozwijania systemu kaucyjnego mamy za sobą. Po pierwsze, system kaucyjny działa i jego wprowadzenie miało sens – powiedziała ministra, zwracając uwagę, że chodzi o sens zarówno ekologiczny, jak i ekonomiczny.
– Polacy rozumieją, po co jest system kaucyjny, wspierają go, są jego uczestnikami. Plastik zniknął z otoczenia, a ekonomicznie ma też system coraz większe uzasadnienie – dodała.
Odnosząc się do aspektów środowiskowych, ministra przywołała rezultaty ostatniej akcji sprzątania prowadzonej przez wolontariuszy akcji Czysta Odra, które pokazały, że w porównaniu z ubiegłym rokiem zebrano o 80 proc. mniej puszek aluminiowych po napojach i o 90 proc. mniej butelek PET.
Przedstawicielka MKiŚ przekazała, że od początku obowiązywania systemu zebrano 5 mld butelek i puszek kaucyjnych. W Polsce działa 65,5 tys. punków zwrotu, w tym 23,5 tys. punktów z automatami. Automaty są też najpopularniejsze, jeśli chodzi o zwrot opakowań kaucyjnych, ponieważ – jak podkreśliła Hennig-Kloska – odpowiadają za 90 proc. zwróconych butelek i puszek. Zgodnie z danymi ministerstwa niemal połowa punktów zwrotu działa w małych sklepach, a poza jednostkami handlowymi utworzono ich blisko 750.
Ministra poinformowała, że skuteczność systemu na koniec września br. miała wynieść blisko 60 proc., biorąc pod uwagę wprowadzone do obiegu versus zebrane opakowania w tym samym czasie. Dodała, że jeżeli uwzględnione zostanie miesięczne przesuniecie logistyczne, to osiągnięto już poziom zwrotu w wysokości 72 proc. Przypomniała, że patrząc na skuteczność systemu, należy uwzględnić to, iż „żywotność” napojów w opakowaniach kaucyjnych wynosi 12-24 miesiące. – Butelka, puszka wprowadzona do handlu nie ląduje następnego dnia w systemie – zauważyła.
– Postawiliśmy sobie bardzo ambitne cele. Chcemy, żeby w tym roku system kaucyjny zgromadził 77 proc. opakowań, które wchodzą do systemu (…). To jest cel, który mamy postawiony w ramach selektywnej zbiórki opakowań typu PET – wskazała szefowa MKiŚ. Jej zdaniem cel ten jest możliwy do osiągnięcia.
Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że w kwietniu zebrano 480 mln opakowań kaucyjnych, a obecnie poziom comiesięcznej zbiórki wynosi 900 mln. Wskazała również na okres letni, kiedy spożycie napojów i liczba wprowadzanych na rynek jest większa. W lipcu na rynek trafiło 1,6 mld opakowań, a zwrócono ich 900 mln. W sierpniu było to odpowiednio po 900 mln, a we wrześniu już 700 do 900 mln.
Wiceministra Anita Sowińska oceniła, że zaprezentowane dane pokazują, iż efektywność systemu cały czas rośnie. – To jest dobry prognostyk do tego, abyśmy zrealizowali założone cele selektywnej zbiórki – podkreśliła.
Jak dodała, system oparty jest na „zdrowych finansowych zasadach”, a jedną z nich jest zamknięty obieg kaucji. Polega on na tym, że w momencie, kiedy producent sprzedaje swoje napoje do np. hurtownika, ten drugi wpłaca kaucję do producenta. Trafia ona następnie do operatora kaucyjnego, który zarządza nią i ma zagwarantować, że po zwrocie opakowania przez klienta sklep otrzyma wypłaconą wcześniej należność. Sklep, kupując napoje od hurtownika, również opłaca kaucję, tak samo, jak klient. Po zwrocie opakowania przez klienta kaucja wraca do niego, sklep musi się w tej sprawie rozliczyć z operatorem.
Przypomniała, że jeśli klient nie zwróci opakowania, to kaucja zostaje u operatora i może być przeznaczona wyłącznie na funkcjonowanie systemu. Operatorzy działają na zasadzie not profit, a zgromadzone pieniądze mogą sfinansować m.in. koszty logistyki, transportu, magazynowania opakowań, wynagrodzenie dla sklepów za prowadzenie systemu – wymieniła. Przypomniała, że obowiązkiem operatorów są też inwestycje w system, np. w nowe kaucjomaty.
– Operatorzy i wprowadzający na rynek mają interes w tym, żeby zbierać jak najwięcej opakowań, dlatego że działa kolejny mechanizm finansowy, czyli opłata produktowa – dodała wiceministra. Jeśli operator nie osiągnie określonego celu zbiórki, to wówczas solidarnie z wprowadzającym będzie musiał ją zapłacić. – W kolejnych latach, kiedy efektywność systemu będzie jeszcze rosła, spodziewamy się, że niezwrócona kaucja będzie miała coraz mniejsze znaczenie – wskazała.
Szefowa MKiŚ oraz wiceministra Sowińska poinformowały o trwających pracach nad projektem nowelizacji przepisów kaucyjnych, które mają objąć kaucją także jednorazowe opakowania szklane, w tym tzw. małpki. Wiceministra przekazała, że wkrótce resort poinformuje o tym, jaką pojemność takich opakowań miałby objąć system. Jak wynikało z jej wypowiedzi, zakładane vacatio legis w przypadku jednorazowego szkła miałoby wynieść około dwóch lat.
Nowe przepisy mają – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – usprawnić logistykę bonów kaucyjnych poprzez wydłużenie minimalnego czasu ich realizacji. Obecnie jest to minimum 30 dni, choć w ostatnim czasie niektóre sieci handlowe wydłużyły ważność bonów, które można wykorzystać, zmniejszając rachunek za zrobione zakupy lub wymienić je na gotówkę.
System kaucyjny fizycznie działa w Polsce od 1 października 2025 r. Do napojów w butelkach plastikowych (o pojemności do 3 l) i metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l – w ich przypadku kaucja wynosi 1 zł. Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki opakowań.
O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce – dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
System kaucyjny w Polsce prowadzony jest obecnie przez sześciu operatorów, a od 2027 r. mają dołączyć dwaj kolejni. Ich zadaniem jest organizowanie systemu m.in. od strony logistyki i finansów.
Jednym z głównych celów systemu kaucyjnego jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach – 77 proc. do 2028 r. i 90 proc. od 2029 r.








