– Dzięki pakietowi Ceny Paliwa Niżej 3.0 problem drogiej benzyny i oleju napędowego nie zniknie całkiem, ale mniej będzie dotykał Polaków – stwierdził dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl komentując na antenie Radia Kielce ustawę obniżającą akcyzę i VAT na paliwa.
Jak informowaliśmy, od najbliższego weekendu rząd wprowadza kolejną odsłonę programu CPN. Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że ceny na stacjach mogą być niższe o ok. 1,2-1,3 zł za litr paliwa. Obniżka jest możliwa po podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Zdaniem Jakuba Boguckiego mamy w kraju sytuację kryzysową na rynku, ale jeszcze nie ma takiego napięcia, które mogłoby generować drastyczny skok cen paliw. Ekspert zaznaczył jednak, że z całą pewnością problem z zaopatrzeniem w olej napędowy ma rynek europejski.
– Rozmawia się o uwolnieniu zapasów, z kolei Amerykanie sugerują możliwość zablokowania swojego eksportu oleju napędowego. I to jest ten newralgiczny element układanki, bo nie tylko ropa, ale też paliwa gotowe, a zwłaszcza diesel mogą okazać się kłopotem najbliższej zimy – dodał w „Rozmowie Dnia” Jakub Bogucki.
– Źródłem problemu nie jest to, co się dzieje w Polsce, ale sytuacja na Bliskim Wschodzie. Zatem fakt, że przez chwilę będziemy mieli niższe ceny dzięki pakietowi CPN 3.0 bynajmniej nie oznacza, że ten problem zniknie, ale że trochę się oddali, będzie nas mniej bolał, mniej dotykał. Z całą pewnością jednak ten kłopot światowy, związany w zaopatrywanie w drogie paliwa pozostaje – stwierdził Jakub Bogucki.
Niższe ceny benzyny i oleju napędowego będą możliwe dzięki obniżce podatku VAT oraz podatku akcyzowego. Jakub Bogucki przypomniał, że cezura obowiązywania rządowego rozporządzenia to koniec roku podatkowego, w związku z tym program CPN w założeniu może trwać do 31 grudnia.
Analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl zaznaczył, że dobrym rozwiązaniem będzie publikowanie na stronach rządowych maksymalnych cen paliw, co również ułatwi konsumentom orientację.
W opinii Jakuba Boguckiego raczej nie sprawdzi się czarny scenariusz braku benzyny i diesla na stacjach w związku z obniżką. Takie obawy mogłyby wystąpić wówczas, gdyby przestało być opłacalne sprowadzanie paliw do Polski.
Gość Radia Kielce podkreślił jednak, że cała Europa ma problem z zaopatrzeniem w olej napędowy. Na Starym Kontynencie nie ma aż tak wielu rafinerii, aby móc zaspokoić popyt, więc olej trzeba było z różnych kierunków importować. Najpierw z Rosji, a po sankcjach nałożonych na ten kraj także z innych państw, choćby ze Stanów Zjednoczonych. Teraz, gdy Amerykanie sugerują możliwość ograniczenia swojego eksportu, to byłby poważny cios dla Europy. Stąd właśnie – jak przypomniał ekspert – trwają rozmowy z USA na temat uwalniania rezerw.








