Łucznicy kieleckiej Stelli finałem Pucharu Polski rozegranym w Chorzowie, w którym zdobyli dwa medale zakończyli rywalizację na torach otwartych.
To był bardzo udany rok dla klubu ze Słowika i można zdecydowanie powiedzieć, że kieleckie łucznictwo po kilku słabszych latach znów zaczyna liczyć się w kraju. Kielczanie w mistrzostwach Polski zdobyli dziewięć medali: pięć wśród seniorów i cztery w gronie juniorów. Ponadto dwoje zawodników stało na podium Pucharu Polski, a także w ekstraklasie kielczanie wywalczyli trzecie miejsce, a także przedstawiciele klubu rywalizowali na mistrzostwach Europy seniorów i juniorów.
– To był bardzo udany sezon. Praktycznie z każdej imprezy przywoziliśmy medale. Cieszy nas również fakt, że młodzi nasi zawodnicy, chociaż są jeszcze juniorami z powodzeniem rywalizują w kategorii seniorów i to dobrze rokuje na przyszłość. Już w tym roku dwóch naszych reprezentantów strzelała na mistrzostwach Europy juniorów, do tego Mikołaj Walczyk dobrze spisał się na czempionacie Starego Kontynentu wśród juniorów. Cieszy nas również fakt, że teraz Stella to nie tylko łuki klasyczne, ale także pod wodzą Rafała Dobrowolskiego świetnie rozwijają się również łuki bloczkowe – powiedział trener kieleckich łuczników Maciej Fałdziński.
– To był udany rok dla całego naszego zespołu, a w szczególności dla mnie. Ciężka praca jaką włożyliśmy owocuje już teraz, ale zarówno ja jak i moi koledzy już myślimy o Igrzyskach Olimpijskich, do których przygotowujemy się od dłuższego czasu – stwierdził łucznik kieleckiego zespołu Mikołaj Walczyk.
Zawodnicy Stelli Kielce po długim sezonie rozpoczynają okres roztrenowania, bo po trzech tygodniach przerwy rozpocząć przygotowania do sezonu halowego, który rozpocznie się na początku stycznia 2027 roku.






