07.10.2026. Kielce Mecz Ligi Mistrzów Industria Kielce - SC Magdeburg / Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce
W 3. kolejce Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Industrii Kielce przegrali w Hali Legionów z SC Magdeburg 30:35 (17:19). Najwięcej bramek dla gospodarzy zdobyli Aleks Vlah 8 i Julien Bos 6. W niemieckim zespole najskuteczniejsi byli Gisli Kristjansson i Omar Magnusson. Obaj rzucili po 11 goli.
To pierwsza porażka Kielczan w tym sezonie, a dla gości trzecie zwycięstwo z rzędu. SC Magdeburg z kompletem punktów prowadzi w grupie F. Industria ma 4 punkty i jest druga.
Mimo porażki różnicą pięciu bramek trener mistrzów Polski Krzysztof Lijewski chwalił podopiecznych za postawę i ogromną determinację.
– Nasza gra była lepsza niż wynik końcowy. Nie zasłużyliśmy, żeby przegrać tak wysoko. Myślę, że ten mecz był otwarty do samego końca, ale to jest Liga Mistrzów. Tutaj przeciwnik, zwłaszcza takiej klasy, nie wybacza błędów – podkreślił Krzysztof Lijewski.
Przyczyny porażki analizował również rozgrywający kieleckiego zespołu Piotr Jędraszczyk.
– Była walka na parkiecie przez 60 minut. Myślę, że w końcówce trochę odjechaliśmy, bo tak to całe spotkanie biliśmy się jak równy z równym. Zabrakło kilku detali, zarówno w obronie, jak i w ataku – ocenił Piotr Jędraszczyk.
Trener SC Magdeburg Bennet Wiegert nie krył satysfakcji z wywiezienia dwóch punktów z trudnego terenu.
– To żaden sekret, że jesteśmy niezwykle szczęśliwi i dumni z wygranej. Wygrana w Kielcach przy tak fantastycznej atmosferze nigdy nie jest łatwa – zaznaczył szkoleniowiec niemieckiego zespołu.
Kielczanie muszą o tej porażce szybko zapomnieć, przeanalizować mecz i wyciągnąć wnioski, bo za tydzień rewanż. Spotkanie w Getec Arenie w Magdeburgu rozegrane zostanie w środę (14 października) o godz. 18.45 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem