Znana w całym kraju instalacja artystyczna „Niebo Kielc” została zniszczona. Do zdarzenia doszło w czwartek, 8 października. Okoliczności sprawy bada policja. Charakterystyczne lustro zamontowane na placu Najświętszej Marii Panny przed kielecką bazyliką katedralną od samego początku wzbudzało szereg kontrowersji ze względu na cenę.
Instalacja była ubezpieczona i gdy miasto otrzyma odszkodowania będzie chciało przystąpić do jego naprawy. Olga Grabiwoda, dyrektor Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach informuje, że okoliczności zdarzenie są wyjaśniane przez policję. Dodaje, że szczególnie istotny może okazać się zapis z monitoringu.
– W tej chwili nie jesteśmy w stanie oszacować dokładnego zakresu uszkodzeń. Cała instalacja jest praktycznie wtopiona w powierzchnię placu. Rozbite szkło nie oznacza, że kolejne warstwy są zniszczone. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jaka będzie decyzja ubezpieczyciela. W tej chwili musimy czekać na zbadanie sprawy przez policję – mówi.
Szefowa BWA przyznaje, że rolą sztuki jest wzbudzanie emocji i dyskusji. Jednak nie poprzez wandalizm.
– Mam nadzieję, że nie było to umyślne działanie, bo to najgorsza możliwa opcja, która oznaczałaby eskalację emocji – ocenia Olga Grabiwoda.
Przypomnijmy, że autorem instalacji wartej prawie 90 tys. zł jest Marek Cecuła. Jej odsłonięcie nastąpiło w październiku 2025 roku wzbudzając przy tym gorącą dyskusję. Głównym argumentem podważającym zasadność powstania lustra była cena „Nieba Kielc”.
Jak informowaliśmy koszt całego projektu to 86,6 tys. zł. brutto. Z czego prawie 78 tys. zł stanowiło dofinansowanie z programu „Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a realizowanego przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Pozostałe 9 tys. zł dołożyło miejskie Biuro Wystaw Artystycznych.














