Kieleccy radni spotkają się na sesji nadzwyczajnej dotyczącej konsolidacji długu.
Przedmiotem finansowych operacji jest stare zadłużenie wynoszące ponad 354 mln zł. To piąta próba Prezydent Agaty Wojdy, by przekonać radnych do tego rozwiązania. Tym razem prezydent zaproponowała radnym zmianę w harmonogramie spłat kredytu w pierwszych latach po restrukturyzacji długu.
Oceniając wcześniej proponowane rozwiązania opozycja zarzucała, że prezydent chce zrzucić odpowiedzialność finansową na kolejne kadencje, ponieważ raty w pierwszych latach miały być minimalne i wynosić 500 tys. zł rocznie, aby później skokowo rosnąć.
Jak informuje prezydent Kielc, Agata Wojda, w toku negocjacji ustalono, że już w ciągu pięciu lat po konsolidacji Kielce spłacą 60 mln zł tych zobowiązań.
– Znaleźliśmy równowagę między sensem zaciągnięcia pożyczki konsolidacyjnej, a zmianą w spłatach, co pozwoli nam sięgnąć po znaczące pieniądze z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności – tłumaczy Agata Wojda.
Prezydent liczy, że tym razem uda się przekonać radę do poparcia tego rozwiązania. Radna niezrzeszona Monika Kowalczyk już zadeklarowała, że zagłosuje za zmienionym projektem uchwały.
– Uważam, że zawsze warto rozmawiać i bardzo się cieszę, że do tych rozmów wreszcie doszło. Mam nadzieję, że to będzie początek dobrych dyskusji o mieście. Wnioskowałam o trochę wyższą wysokość spłat – mówi Monika Kowalczyk.
Jak już informowaliśmy, pieniądze zaoszczędzone na konsolidacji Kielce chcą wykorzystać jako wkład własny m.in. przy modernizacji ulicy Tarnowskiej, budowie parkingów wielopoziomowych z funkcją schronienia i realizacji projektów związanych z cyberbezpieczeństwem. Łączna wysokość dofinansowania z funduszu bezpieczeństwa, o którą wnioskują Kielce wynosi 180 mln zł.





















