Kieleccy radni zgodzili się na budowę trzech bloków przy ul. Kolberga. Przeciwko inwestycji ostro protestowali okoliczni mieszkańcy. Sprawę przedstawialiśmy m.in. w jednym z programów „Interwencja”. Argumentowali, że miejscowa infrastruktura drogowa już teraz jest niewydolna, a wprowadzenie się kilkuset kolejnych lokatorów może oznaczać całkowicie zakorkowanie tej części Kielc.
Swoje obawy mieszkańcy podtrzymywali podczas czwartkowej (15 października) sesji Rady Miasta Kielce. Zdaniem Moniki Siedleckiej, budowa może doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego całego osiedla Czarnów.
– Taka inwestycja w naszej ocenie spowoduje, że będziemy mieli bardzo duże trudności z wyjechaniem z naszych domów czy korzystaniem z infrastruktury drogowej. Już dziś mamy duże problemy z infrastrukturą techniczną. Uważamy, że to jest teren, który absolutnie nie jest przystosowany do tego, żeby powstała tam w tym momencie inwestycja z tak dużym rozmachem – tłumaczyła.
Z tymi argumentami zgadzała się część radnych. Jarosław Karyś z Prawa i Sprawiedliwości przypominał, że w sąsiedztwie planowanej budowy znajdują się dwie duże instytucje publiczne – Powiatowy Urząd Pracy i Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zauważył także, że wyższy ruch w tej części miasta wygeneruje powstająca miejska baza autobusowa. Nie przekonywał go zapowiadany przez miasto na 2027 lub 2028 rok remont nawierzchni ul. Hożej.
– To, że powstaje zajezdnia autobusów elektrycznych, że te ulice są niedrożne, to naprawdę spowoduje tylko jeszcze większy chaos i rozdrażnienie mieszkańców. Przyczyni się też do kolejnych kłopotów komunikacyjnych Kielc – komentował Jarosław Karyś.
Bloki mają powstać przy ul. Kolberga 4, gdzie obecnie znajduje się serwis samochodów ciężarowych prowadzony przez firmę Polmark S.A. To ta sama firma, która planuje budowę bloków. Jej prezes Mateusz Żukowski nie ukrywał, że dochód z inwestycji deweloperskiej pomógłby spółce sfinansować budowę nowego, większego zakładu w innym miejscu. Starał się też uspokajać mieszkańców i rozwiać ich wątpliwości. Zapowiedział, że choć wnioskowano o możliwość postawienia budynków mierzących do 18 kondygnacji, to jest mało prawdopodobne, by ostatecznie osiągnięto taką wysokość.
– To są wstępne przymiarki. Nie będzie 18 pięter, tylko 16 albo jeszcze mniej. Liczymy, że maksymalnie możemy w tym miejscu osiągnąć pułap 19 tys. metrów kwadratowych powierzchni, łącznie z lokalami usługowymi i miejscami parkingowymi – przedstawił Mateusz Żukowski.
Radny Wiktor Pytlak z Koalicji Obywatelskiej zdecydował się poprzeć wniosek w trybie lex deweloper, ponieważ, w jego opinii, korzyści dla miasta i mieszkańców przewyższają w tym przypadku możliwe niedogodności. Zwrócił także uwagę, że według obecnych planów urbanistycznych, deweloper nie musiał w tym miejscu występować o zgodę do radnych.
– Tak naprawdę nie bylibyśmy w stanie skutecznie w stanie zablokować tej inwestycji dla mieszkańców. Jednak przy okazji wniosku w trybie lex developer udało nam się wynegocjować ok. 4 milionów złotych. Większość tej kwoty prawdopodobnie trafi na Czarnów – powiedział Wiktor Pytlak.
Pieniądze zostaną wykorzystane na tzw. działania towarzyszące. Inwestor zadeklarował m.in. remont ul. Kolberga o wartości 1,75 mln zł. Odnowiony zostanie odcinek od wspomnianej nieruchomości do skrzyżowania z ul. Hożą. Tam, w ramach przebudowy, ma powstać rondo. Miasto ma również w planach wybudowanie połączenia ul. Kolberga z ul. Miłą wzdłuż torów kolejowych, by w pewien sposób odciążyć ul. Hożą. W dalszej perspektywie jest też budowa tzw. północnej obwodnicy Ślichowic, która połączy ul. 1 Maja z ul. Puscha, a następnie z ul. Malików. Jej projektowanie ma jednak rozpocząć się dopiero w 2028 roku. Umowa z deweloperem przewiduje też 2,1 mln zł w formie darowizny na wybrany przez miasto cel publiczny. Najgłośniej mówiło się o przeznaczeniu tych pieniędzy na remont ul. Działkowej lub modernizację Parku Górki Czarnowskie. Nie brakowało jednak pomysłów, by dzięki temu zrewitalizować zaniedbany kwartał pomiędzy ulicami: Astronautów, Zagórską i Winnicką. Propozycja ta została jednak mocno skrytykowana przez mieszkańców Czarnowa.
– To staje się dla nas zupełnie niedopuszczalne. Moglibyśmy się postawić w zupełnie innej sytuacji: wybudujmy wieżowce w innej dzielnicy, a dajcie nam pieniądze. Wtedy my z chęcią je wykorzystamy na to, żeby zrewitalizować bardzo zaniedbany Czarnów, szczególnie tę okolicę w pobliżu torów kolejowych – ironizuje Monika Siedlecka.
Ostatecznie, uchwałę o wyrażeniu zgody na lokalizację inwestycji mieszkaniowej poparło 13 rajców, w tym cały obecny klub KO, Wiesław Koza i Arkadiusz Ślipikowski z PiS oraz niezrzeszeni Monika Kowalczyk i Maciej Jakubczyk. Przeciw głosowało 10 osób, w tym reszta radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz niezrzeszeni: Anna Mazur-Kałuża, Dariusz Gacek i Natalia Rajtar.













