Piłkarki ręczne Korony Handball Kielce w 7. kolejce Ligi Centralnej zmierzą się w piątek (30 października) przed własną publicznością z Eneą Piłka Ręczna Poznań.
Będzie to spotkanie niepokonanych w tym sezonie zespołów. Do tego niezwykle ważnego starcia Koroneczki nie mogły niestety przygotowywać się w hali przy ulicy Krakowskiej, w której rozgrywają swoje „domowe” mecze.
– Przed nami jeden z dwóch najważniejszych meczów w sezonie. Nie ma co ukrywać, że starcia z Poznaniem i Żorami będą kluczowe dla układu czołówki tabeli. Tymczasem musimy trenować w hali na Dąbrowie, co stanowi dla nas ogromny problem. Uważam, że tak to nie powinno wyglądać – powiedział trener Kielczanek Szymon Żaba-Żabiński.
– Hala przy ulicy Krakowskiej przechodzi modernizację, a terminu prac nikt z nami nie konsultował. Wiadomo, że nie my tym obiektem zarządzamy, aczkolwiek reprezentujemy najwyższy poziom rozgrywek, jaki tam gości, więc jakieś rozmowy powinny się odbyć. Tym bardziej że w miniony weekend nie graliśmy meczu – wtedy zapewne dałoby się zorganizować to tak, aby nie kolidowało to z naszymi obecnymi przygotowaniami. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe. Nie ma co ukrywać, że w tym tygodniu przy Krakowskiej poczujemy się tak, jakbyśmy grali na wyjeździe, ponieważ nie mogliśmy tam przeprowadzić ani jednego treningu – zakończył 41-letni szkoleniowiec.
Mecz na szczycie Ligi Centralnej – trzeciej Korony Handball Kielce z drugą Eneą Piłką Ręczną Poznań – rozpocznie się w hali przy ulicy Krakowskiej w piątek (30 października) o godzinie 17.00.








