
Ratownicy medyczni znaleźli młodego człowieka zalanego krwią. Żył. Medycy wiedzieli, że każda chwila jest na wagę życia. Ranny został przewieziony do szpitala. Specjalistom nie udało się uratować jego życia.
Biegły lekarz, który później badał zwłoki ofiary doliczył się na jego ciele 13 ran kłutych. Dwie na brzuchu okazały się być tymi, które spowodowały śmierć.
Policja ustaliła sprawców i zleceniodawcę, którzy stanęli przed sądem. Prokuratura domagała się dla nich po 25 lat więzienia.
Historię tragicznych wydarzeń z Sandomierza przedstawiamy w podcaście „Kryminalne historie”.







