Dzień Wszystkich Świętych niesie ze sobą przesłanie o powołaniu każdego człowieka do życia w świętości. W polskiej tradycji jest to czas głębokiej refleksji. Mówił o tym w niedzielę (1 listopada) biskup Jan Piotrowski. Ordynariusz diecezji kieleckiej przewodniczył uroczystej liturgii na cmentarzu na Piaskach.
Hierarcha przypomniał, że dzisiejsza data gromadzi wiernych wokół pamięci o wszystkich zbawionych, wskazując na powszechne powołanie do świętości, które wypływa z łaski chrztu świętego.
– W świętych widzimy wszystkich: i matki, i ojców, i biskupów, i papieży, i osoby, które narodziły się do świętości, wychodząc z przysłowiowego rynsztoka życiowego. Pan Bóg każdemu z nas daje szansę na lepsze, szlachetne życie, a dar Jego miłosierdzia to ostatni krok w kierunku człowieka, by mu powiedzieć, że jest kochany – zaznaczał biskup.

Ordynariusz zwrócił również uwagę na wymiar wdzięczności, który towarzyszy modlitwie na nekropoliach.
– Dobrze się dzieje, że modlimy się na cmentarzu, że są wierni, którzy pamiętają. Nie chodzi nawet tylko o pamięć, ale i o wdzięczność. Człowiek może zapomnieć, ale zawsze powinien być wdzięczny, zwłaszcza wobec najbliższych rodziców, przyjaciół i osób z naszych środowisk – podkreślał.
O pamięci i wdzięczności mówili też wierni, odwiedzający kieleckie nekropolie.
– Przychodzimy tu co roku, żeby zapalić znicz i pomyśleć o bliskich, których już z nami nie ma. To ważna chwila zatrzymania się w zabieganej codzienności i okazja do wspomnień – mówił pan Tomasz, odwiedzający groby bliskich na cmentarzu na Piaskach.
Tradycja uroczystości Wszystkich Świętych sięga pierwszej połowy IX wieku, kiedy to w 837 roku papież Grzegorz IV oficjalnie ustanowił 1 listopada powszechnym świętem ku czci wszystkich zbawionych.




















