Kościół katolicki obchodzi 2 listopada Dzień Zaduszny. Święto jest okazją do wspomnienia bliskich i przyjaciół, którzy odeszli.
Choć główne obchody skupiają się na 1 listopada, przy Cmentarzu Parafialnym Starym w Kielcach panuje w poniedziałek duży ruch. Kielczanie przyznają, że pamięć o Zaduszkach jest bardzo ważna.
– Nie jest to dzień wolny, ludzie normalnie pracują, a dzieci idą do szkoły, ale myślę, że ten, kto ma przyjść, to przyjdzie. Ja obchodzę Dzień Zaduszny, tak jak wskazuje tradycja. Odwiedzam groby wszystkich zmarłych, bliskich, znajomych, przyjaciół. Czuję się w obowiązku, dopóki mogę. Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia też będą o tym pamiętać – podkreślają.
Niektórzy zwracali jednak uwagę, że powoli zatraca się prawdziwe znaczenie tego święta.
– Niektórzy tutaj urządzają jakiś konkurs, kto lepiej udekoruje grób. Nie chodzi tylko o to, żeby to ładnie wyglądało. Myślę, że powinniśmy przede wszystkim zadbać o pielęgnowanie pamięci o osobach, których z nami już nie ma – stwierdza Miłosz.
W Dzień Zaduszny Kościół katolicki wspomina zmarłych, którzy przebywają w czyśćcu. Tego dnia szczególnie pamiętajmy o wizycie na cmentarzu i udziale we mszy świętej – mówi ks. Marian Fatyga, proboszcz parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny w Kielcach.
– Ci w niebie już nie potrzebują naszej pomocy, bo oni doświadczają już obecności Pana Boga. Natomiast dusze w czyśćcu potrzebują naszego wsparcia, aby tam mogły odpokutować swoje grzechy. Nasze wsparcie jest znakiem życzliwości wobec nich – wyjaśnia.
Duchowny przypomina także, że od 1 listopada trwa oktawa Wszystkich Świętych, podczas której można uzyskać odpust zupełny.
Tradycja Dnia Zadusznego sięga 988 roku. Wprowadził ją jeden z przełożonych benedyktynów w Cluny we Francji. Od tego czasu drugiego listopada obchodzimy dzień pamięci i modlitwy za wszystkich wiernych zmarłych.










