Woda w sandomierskim szpitalu i dwóch sąsiednich budynkach mieszkalnych wciąż nie nadaje się do spożycia.
Najnowsze wyniki badań opublikowane dzisiaj przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Sandomierzu wykazały, że w wodzie nadal są bakterie, konkretnie eneterokoki jelitowe. Wodę można wykorzystywać tylko do spłukiwania toalet. Oprócz szpitala problem dotyczy także bloku przy ul. Schinzla 11 oraz hotelu pracowniczego. Skażenie wykryto w sieci wewnętrznej lecznicy.
– Od tamtej pory w szpitalu wprowadzone są środki ostrożności -zapewnia starosta sandomierski Marcin Piwnik.
– Pacjentom dostarczana jest woda butelkowana oraz sucha żywność, nad wszystkim czuwa szpitalny zespól epidemiologiczny. Wydawana jest również jednorazowa pościel, wszystko po to, aby pacjenci byli bezpieczni – mówi Marcin Piwnik.
Starosta dodaje, że prawdopodobnie do skażenia wody doszło w trakcie remontu wodociągu, który realizowany jest obecnie w szpitalu.
– Być może w rurach były nieczystości i to spowodowało skażenie wody. Takie rzeczy się zdarzają – twierdzi.
Mieszkańcom bloku i hotelu woda dostarczana jest w beczkowozach. Kolejne wyniki badania próbek wody znane będą w środę, 11 listopada.











